Zasłużona porażka dąbrowianek we własnej hali

06.01.2013
W niedzielne popołudnie drużyna Tauronu MKS podjęła we własnej hali bezpośrednie rywalki w tabeli, ekipę Muszynianki Fakro Muszyny. Gospodynie niespodziewanie gładko uległy rywalkom 1-3, opór stawiając jedynie w trzecim secie...

Mecz świetnie rozpoczęły gospodynie, które odrzuciły od siatki zawodniczki z Muszyny. Przy stanie 5-1 dla zespołu z Dąbrowy Górniczej, o czas poprosił trener przyjezdnych. W pierwszych akcjach mało było kombinacyjnych gry. Nasz zespół stawiał bardzo skuteczny blok i pewnie prowadził, schodząc na pierwszą przerwę techniczną z zapasem trzech "oczek". Wszystko dobrze układało się dla MKS-u do stanu 15-10, bo potem trzy punkty z rzędu zdobyły siatkarki Muszynianki. Podopieczne Waldemara Kawki miały problem z zagrywką Agnieszki Bednarek-Kasza i mecz się wyrównał. Po bardzo emocjonującej końcówce, seta wygrała Muszynianka, która praktycznie przez całą partię goniła rywalki. Decydujący punkt zdobyła Sanja Popović.

Początek drugiego seta był bardzo wyrównany, zespoły grały punkt za punkt, a na przerwę techniczną prowadzać zeszły siatkarki z Małopolski. Po minutowej przerwie Muszyna odskoczyła na trzy punkty i zaczęły się kłopoty dąbrowianek, które traciły punkty seriami i przegrywały 9-16. Nie pomogło nawet wejście drugiej rozgrywającej Magdaleny Śliwy i kolejna odsłona zakończyła się zwycięstwem Muszynianki, 25-14.

Głównym grzechem naszych siatkarek w drugiej partii było słabe przyjęcie. Podobnie było na początku trzeciej. Zespół Kawki przegrywał już 5-10 i czas wzięty przez trenera wydawał się ostatnią nadzieją na pozytywne zakończenie seta i przedłużenie nadziei na zwycięstwo w całym spotkaniu. Rozmowa ze szkoleniowcem dała efekt, bo mecz wyrównał się, a w końcówce szalę zwycięstwa przechyliły na swoja stronę gospodynie.

Czwarty set rozpoczął się dla miejscowych rewelacyjnie. Dąbrowianki szybko wyszły na prowadzenie... i równie szybko je straciły. Od stanu 6-6 gra toczyła się punkt za punkt, gdy jednak Muszyna zdobyła 16 punkt - rozpoczęła dominację na parkiecie. Przyjezdne zdobywały punkt za punktem grając widowiskowo i skutecznie. Po nieco ponad dwóch godzinach spotkania świetnym atakiem popisała się Jagieło i zakończyła mecz. Dąbrowianki przegrały 1-3.

Na trybunach - oprócz kibiców gospodyń - pojawili się fani zaprzyjaźnionego BKS-u. Atmosfera była znakomita!

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również