Wygrały, ale euforii nie ma. "Przytrafiło nam się bardzo dużo błędów"

09.12.2010
Drużyna MKS-u Dąbrowa Górnicza nie miała większych problemów z pokonaniem na wyjeździe Kralovo Pole Brno. Awans do kolejnej rundy pucharu CEV jest już na wyciągnięcie ręki.
Do wygranej dąbrowianki potrzebowały czterech setów. - Przestrzegaliśmy się wszyscy nawzajem, że jest to zespół nieobliczalny, że jeśli pofolguje się mu trochę na siatce i na zagrywce, to będą z nami równo grały i będą groźne. Pokazała to końcówka trzeciego seta, gdzie zamiast konsekwentnie grać do końca swoje, popełniliśmy kilka błędów. Później początek czwartej partii potwierdził, że zespół z Brna jest groźnym rywalem i trzeba się wznieść na wyżyny, żeby z nimi zwyciężyć - podsumował spotkanie trener Waldemar Kawka.

Nie do końca zadowolone ze spotkania były siatkarki MKS-u.  - Rywalki nie popełniały błędów, a nam się ich przydarzyło bardzo dużo. Na pewno u nas też będzie ciężko, ale mam nadzieję, że skończy się tak samo. Wygraną dla nas - mówi Joanna Szczurek.
źródło: reprezentacja.net / mks.dabrowa.pl

Przeczytaj również