Wiesław Popik: Musimy wyjść na parkiet i grać swoje
23.01.2013
Pierwsze spotkanie bielszczanki przegrały 1-3, ale trener wierzy w swój zespół. - Musimy wyjść na parkiet i grać swoje. Jako zespół potrzebujemy trochę czasu na złapanie odpowiedniego rytmu. Gramy u siebie, wierzymy w zwycięstwo i z takim nastawieniem podejdziemy do pojedynku z Muszyną. Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe -mówi szkoleniowiec BKS-u, Wiesław Popik.
Mimo serii przegranych, trener naszego zespołu zachowuje spokój. - Nie ma powodów do paniki. Przegraliśmy cztery mecze, ale to się zdarza. Zmagaliśmy się ze swoimi problemami, głównie natury kadrowej. Od dłuższego czasu ze względu na kontuzję nie mogła grać m.in. Elisa Cella. Momentami brakowało nam także szczęścia - twierdzi.
Mimo serii przegranych, trener naszego zespołu zachowuje spokój. - Nie ma powodów do paniki. Przegraliśmy cztery mecze, ale to się zdarza. Zmagaliśmy się ze swoimi problemami, głównie natury kadrowej. Od dłuższego czasu ze względu na kontuzję nie mogła grać m.in. Elisa Cella. Momentami brakowało nam także szczęścia - twierdzi.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami