Wielka szansa MKS-u. W przyszłym sezonie zabraknie go w pucharach?
15.03.2011
Dąbrowianki w ubiegłym roku debiutowały w europejskich pucharach. W Lidze Mistrzów awansowały do fazy pucharowej. W tegorocznych zmaganiach w Pucharze CEV spisują się rewelacyjnie. Zespół Waldemara Kawki wygrał wszystkie osiem spotkań, pokonując kolejno czeskie Kralovo Pole Brno, rumuński Volei 2004 Tomis Contanta, hiszpański Valeriano Alles Minorka oraz francuski ASPTT Mulhouse.
- Dziewczyny wykonały kawał dobrej roboty. W półfinale czeka na trudna przeprawa, ale zespół zagra bez kompleksów i postara się o niespodziankę - zapewnia Karlik. Po chwili jednak dodaje. - To są plusy. Są niestety także minusy. To są jakieś kpiny, ale za sam udział w półfinale musimy zapłacić 1000 euro. Jeśli awansujemy, dalej kolejne 1500. Nie może być tak, że wykładamy duże pieniądze, a w zamian nic nie mamy. Będziemy w tej spawie kontaktować się ze związkiem, władzami ligi. Przecież tak nie może być. Podobno toczą się jakieś rozmowy z europejską centralą, ale efektów na razie nie widać. Oczywiście za udział w półfinale zapłacimy, głównie przez wzgląd na to, co zrobiły dziewczyny - dodaje szef MKS-u.
Teraz na ich drodze dąbrowianek staną Rosjanki, które w 1/16 finału wyeliminowały inny polski zespół, Centrostal. W obu meczach górą były rywalki, które w Bydgoszczy wygrały 3-1, u siebie natomiast 3-2. W sezonie 2009/2010 Krasnodar, podobnie jak MKS, zajął w swojej lidze trzecie miejsce. W drodze do półfinału wyeliminował m.in. zespół z Drezna, a w Challenge Round włoszki z Bergamo (o wszystkim decydował złoty set).
Największą gwiazdą rosyjskiej drużyny jest Eugenia Startseva, młoda rozgrywająca, która w imponującym stylu przebiła się do wyjściowej szóstki reprezentacji, którą poprowadziła do złota na MŚ. Na mundialu grały także Elena Murtazaeva oraz Amerykanka Cynthya Barboza.
- Nie mamy nic do stracenia. To dla nas historyczne boje. Na pewno nie przestraszymy się rywalek - zapewnia Małgorzata Lis, środkowa MKS.
Początek meczu w Dąbrowie Górniczej o godzinie 18.00.
- Dziewczyny wykonały kawał dobrej roboty. W półfinale czeka na trudna przeprawa, ale zespół zagra bez kompleksów i postara się o niespodziankę - zapewnia Karlik. Po chwili jednak dodaje. - To są plusy. Są niestety także minusy. To są jakieś kpiny, ale za sam udział w półfinale musimy zapłacić 1000 euro. Jeśli awansujemy, dalej kolejne 1500. Nie może być tak, że wykładamy duże pieniądze, a w zamian nic nie mamy. Będziemy w tej spawie kontaktować się ze związkiem, władzami ligi. Przecież tak nie może być. Podobno toczą się jakieś rozmowy z europejską centralą, ale efektów na razie nie widać. Oczywiście za udział w półfinale zapłacimy, głównie przez wzgląd na to, co zrobiły dziewczyny - dodaje szef MKS-u.
Teraz na ich drodze dąbrowianek staną Rosjanki, które w 1/16 finału wyeliminowały inny polski zespół, Centrostal. W obu meczach górą były rywalki, które w Bydgoszczy wygrały 3-1, u siebie natomiast 3-2. W sezonie 2009/2010 Krasnodar, podobnie jak MKS, zajął w swojej lidze trzecie miejsce. W drodze do półfinału wyeliminował m.in. zespół z Drezna, a w Challenge Round włoszki z Bergamo (o wszystkim decydował złoty set).
Największą gwiazdą rosyjskiej drużyny jest Eugenia Startseva, młoda rozgrywająca, która w imponującym stylu przebiła się do wyjściowej szóstki reprezentacji, którą poprowadziła do złota na MŚ. Na mundialu grały także Elena Murtazaeva oraz Amerykanka Cynthya Barboza.
- Nie mamy nic do stracenia. To dla nas historyczne boje. Na pewno nie przestraszymy się rywalek - zapewnia Małgorzata Lis, środkowa MKS.
Początek meczu w Dąbrowie Górniczej o godzinie 18.00.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami