Werblińska przeszła do Muszyny, a oba kluby przerzucają sie zarzutami

18.06.2011
- Wygłoszone przez prezesa BKS-u oświadczenie było bardzo nieuczciwe, bo nie prowadziliśmy żadnych negocjacji. To klub z Bielska rozmawiał z naszymi siatkarkami! - mówi Bogdan Serwiński.
Trener Muszynianki Muszyna odniósł się do wydarzeń sprzed miesiąca, gdy oba kluby stoczyły w półfinale mistrzostw Polski niezwykle zaciętą rywalizację. Wtedy też okazało się, że Anna Werblińska, przyjmująca BKS-u, nie przedłuży kontraktu z klubem. W kuluarach mówiło się, że negocjuje umowę z Muszyną, co bardzo rozwścieczyło Czesława Świstaka, prezesa bialskiego klubu, który zarzucił rywalom nieetyczne postępowanie.

Po miesiącu Werblińska faktycznie podpisała kontrakt z mistrzyniami Polski. - Wychodzę z założenia, że jeśli zawodniczce kończy się kontrakt, to ma prawo rozmawiać z kim chce i nie mam o to pretensji. Nie prowadziliśmy wtedy jednak żadnych negocjacji. Wręcz przeciwnie - to klub z Bielska prowadził rozmowy z naszymi zawodniczkami i stąd przejście Klaudii Kaczorowskiej do BKS-u. Znaleźliśmy się pod ostrzałem zarzutów i plotek, a było to nieuzasadnione - uważa szkoleniowiec Muszyny.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również