Waldemar Kawka jednak zostanie w MKS-ie Dąbrowa Górnicza?
07.05.2013
Dyrektor sportowy wicemistrzyń Polski przyznaje, że słyszał o planach Kawki, jednak sam nie bierze takiego rozwiązania pod uwagę. - Słyszałem, że trener chciałby odpocząć, ale współpracuję z nim od lat i wiem jak mocno jest zaangażowany nie tylko w treningi, ale również w sprawy klubu. Jeśli nie trener Kawka, to kto? Chciałbym przypomnieć, że w historii klubu już raz mieliśmy taką zmianę i zespół prowadził Wiesław Popik. Potem tak się złożyło, że Waldek mocno się zaangażował w pracę i do końca sezonu był już na każdym meczu ligowym tuż za ławką trenerską. Ponadto uważam go za dobrego psychologa - podkreśla Karlik.
To zresztą nie jedyne zalety Waldemara Kawki. - Szybko analizuje i potrafi trafnie ocenić sytuację w drużynie. Ostatecznej decyzji nie ma, bo będzie ona zależała od samego zainteresowanego, ale uważam, że na tym stanowisku nie potrzeba nam zmian - dodaje.
Roszady zapowiadają się za to w kadrze zawodniczej. - Mamy wstępne przymiarki, ale na razie nic więcej powiedzieć nie mogę. Chcemy dokonać przetasowań, bo są one niezbędne i wyniają z zakończonego dopiero co sezonu - twierdzi.
Dyrektor sportowy MKS-u zaakceptował już, że klub nie zdobył mistrzostwa Polski. - Tak po prawdzie ze srebrem oswoiłem się już po pierwszym spotkaniu w Sopocie. Czas się z tym pogodzić, że mamy wicemistrzostwo, ale i tak ten sezon zapisujemy po stronie sukcesów. Czy mam teraz analizować, ile piłek meczowych mieliśmy w górze i kto ich nie wykorzystał? Cieszmy się tym, co mamy - kończy.
To zresztą nie jedyne zalety Waldemara Kawki. - Szybko analizuje i potrafi trafnie ocenić sytuację w drużynie. Ostatecznej decyzji nie ma, bo będzie ona zależała od samego zainteresowanego, ale uważam, że na tym stanowisku nie potrzeba nam zmian - dodaje.
Roszady zapowiadają się za to w kadrze zawodniczej. - Mamy wstępne przymiarki, ale na razie nic więcej powiedzieć nie mogę. Chcemy dokonać przetasowań, bo są one niezbędne i wyniają z zakończonego dopiero co sezonu - twierdzi.
Dyrektor sportowy MKS-u zaakceptował już, że klub nie zdobył mistrzostwa Polski. - Tak po prawdzie ze srebrem oswoiłem się już po pierwszym spotkaniu w Sopocie. Czas się z tym pogodzić, że mamy wicemistrzostwo, ale i tak ten sezon zapisujemy po stronie sukcesów. Czy mam teraz analizować, ile piłek meczowych mieliśmy w górze i kto ich nie wykorzystał? Cieszmy się tym, co mamy - kończy.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami