Udany rewanż MKS-u. Rywalki zagrały poniżej jakiegokolwiek poziomu

14.02.2011
- Nie popełniałyśmy niewymuszonych błędów, grałyśmy zespołowo i uzupełniałyśmy się na boisku - tak przyczyny gładkiego zwycięstwa nad Stalą Mielec widziała Joanna Staniucha-Szczurek.
O spotkaniu MKS-u Dąbrowa Górnicza ze Stalą Mielec nikt długo pamiętał nie będzie. Przyjezdne nie miały żadnych atutów, by przeciwstawić się dąbrowiankom. - Ciężko cokolwiek powiedzieć. Zagrałyśmy bardzo źle, chyba poniżej jakiegokolwiek poziomu - przyznała Magdalena Sadowska, kapitan Stali.

- Zrewanżowałyśmy się za przegraną w Mielcu - mówiła z kolei Joanna Staniucha-Szczurek, kapitan MKS-u. - Naszym założeniem taktycznym było odrzucić przeciwnika zagrywką, co pozwoliło wyłączyć z gry jego mocne środkowe. Poza tym nie popełniałyśmy niewymuszonych błędów, grałyśmy zespołowo i uzupełniałyśmy się na boisku. W rezultacie nie było przestojów, które wcześniej przytrafiały się nagminnie - zauważyła.
źródło: mks.dabrowa.pl

Przeczytaj również