Trener MKS-u Dąbrowa Górnicza: Losowanie nam nie sprzyja

16.12.2012
- Fenerbahce to jeszcze mocniejszy zespół niż Eczaczibasi. Losowanie wyraźnie nam nie sprzyja - mówi Waldemar Kawka, trener MKS-u Dąbrowa Górnicza, o losowaniu par Pucharu CEV.
- Nie załamujemy się i nie składamy broni. Trzeba pamiętać, ze mecz rewanżowy będziemy rozgrywali u siebie i będziemy mieli jeszcze „złoty set". W dotychczasowych meczach Ligi Mistrzyń w spotkaniach w hali „Centrum" zagraliśmy dobrze i tak samo chcemy się zaprezentować w Pucharze CEV. Losowanie również nam nie sprzyjał w Pucharze Polski ponieważ nie wiem jakim trafem wpadliśmy na parę PTPS Piła/ Legionovia Legionowo - kręci głową trener dąbrowianek.

W lidze jego drużyna gra jednak bardzo dobrze. Wczoraj bez najmniejszych problemów ograła AZS Białystok. -
Ciężko było zmobilizować drużynę na ten mecz, bo do końca nie wiedzieliśmy w jakim składzie zagra AZS Białystok. Cieszą nas zdobyte trzy punkty - mówi Kawka. Były jednak nerwowe momenty, jak w pierwszym secie, gdy trener MKS-u poprosił o czas przy stanie 24-21 dla... jego drużyny. - Rywalki postawiły wszystko na jedną szalę, nie miały nic do stracenia, zagrały agresywnie zagrywką i to im się częściowo powiodło. W takich sytuacjach należy jak najszybciej zakończyć seta, żeby nie dać rozpędzić się przeciwnikowi - tłumaczy. Białostoczanki zdobyły wówczas trzy punkty z rzędu.

Kawka generalnie dobrze ocenia dyspozycję swoich siatkarek w pierwszej części sezonu. - Uważam, że drużyna nie wypadła źle, choć w paru meczach nie sprzyjało nam szczęści, ogólnie występy oceniam pozytywnie. Gdyby w meczach Ligi Mistrzyń zagrała z nami Krystyna Strasz, na pewno uzyskalibyśmy lepszy rezultat - kończy.
źródło: siatka.org

Przeczytaj również