Trener dąbrowianek: Było dużo nerwów i emocji. Kobiety tak grają
14.10.2012
- Cieszymy się z trzech punktów, bo było dla nas najważniejsze, by w Białymstoku nic nie stracić. Początek sezonu mamy udany, na koncie są dwa zwycięstwa po dwóch trudnych spotkaniach. Gratuluję swojemu zespołowi zwycięstwa, ale muszę przyznać, że podobał mi się zespół z Białegostoku - waleczny, ambitny. Były takie momenty, kiedy piłka nie chciała spaść po drugiej stronie siatki. Widać też było, że białostoczanki grały pierwszy raz przed własną publicznością, a wtedy gra się bardzo trudno, czego my doświadczyliśmy tydzień temu. Było dużo nerwów, emocji - kobiety tak grają. Myślę, że bardzo złych wniosków dotyczących zespołu z Białegostoku bym nie wyciągał. Poczekajmy, zobaczymy co będzie dalej, ale uważam, że AZS niejednemu zespołowi krwi jeszcze napsuje - stwierdził Kawka.
Co na to Czesław Tobolski, trener gospodyń? - Bardzo dużo pracy czeka mój zespół. Taktycznie zagraliśmy źle. Naszym atutem był blok, radziliśmy sobie w tym elemencie. Jestem zdziwiony, że przyjmowaliśmy na tyle, na ile mogliśmy, ale na pewno wyciągniemy z tego wnioski. Będziemy konsekwentnie pracować nad taktyką, głównie taktyką ataku, gdzie można grać szybciej, lepiej, bardziej kombinacyjnie. Postawa dziewcząt mnie zadowala - były zaangażowane. Braki jeszcze są i nad ich wyeliminowaniem będziemy pracowali - przyznał.
Sporo ciepłych słów w kierunku rywalek skierowała też Magdalena Śliwa, doświadczona kapitan dąbrowianek. - Spodziewałyśmy się bardzo walecznej drużyny z drugiej strony siatki - tak właśnie było w drugim i trzecim secie. Zwycięstwo cieszy, bo zespół z Białegostoku w miarę upływu czasu nakręcał się i gra wyglądała coraz lepiej. Duże brawa należą się dziewczynom z mojego zespołu, które zachowały zimną krew i do końca ciągnęły grę, a mecz się skończył wynikiem 3-0.
Co na to Czesław Tobolski, trener gospodyń? - Bardzo dużo pracy czeka mój zespół. Taktycznie zagraliśmy źle. Naszym atutem był blok, radziliśmy sobie w tym elemencie. Jestem zdziwiony, że przyjmowaliśmy na tyle, na ile mogliśmy, ale na pewno wyciągniemy z tego wnioski. Będziemy konsekwentnie pracować nad taktyką, głównie taktyką ataku, gdzie można grać szybciej, lepiej, bardziej kombinacyjnie. Postawa dziewcząt mnie zadowala - były zaangażowane. Braki jeszcze są i nad ich wyeliminowaniem będziemy pracowali - przyznał.
Sporo ciepłych słów w kierunku rywalek skierowała też Magdalena Śliwa, doświadczona kapitan dąbrowianek. - Spodziewałyśmy się bardzo walecznej drużyny z drugiej strony siatki - tak właśnie było w drugim i trzecim secie. Zwycięstwo cieszy, bo zespół z Białegostoku w miarę upływu czasu nakręcał się i gra wyglądała coraz lepiej. Duże brawa należą się dziewczynom z mojego zespołu, które zachowały zimną krew i do końca ciągnęły grę, a mecz się skończył wynikiem 3-0.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami