Trener BKS-u po meczu z Impelem: Uśmiechnęło się do nas szczęście

26.11.2012
Gdy lider wygrywa z przedostatnią drużyną ligi, rzadko kiedy trener mówi, że jego drużynie dopisało szczęście. Tak jednak powiedział Wiesław Popik, szkoleniowiec BKS-u Bielsko-Biała, po meczu z Impelem Wrocław.
Trener uznał, że jego zespół zdobył dwa punkty, a nie stracił jeden. - To był mecz walki. Cieszymy się z tych dwóch punktów, bo mogło się to skończyć różnie. Szczęście się do nas uśmiechnęło. Mieliśmy sporo problemów z wykończeniem ataków, także dlatego, że wrocławianki niesamowicie broniły. Widać było, jak są zdeterminowane. To był bardzo trudny mecz, a Impel zawiesił nam wysoko poprzeczkę. Udało się nam wyszarpać punkty i aż było miło patrzeć na to spotkanie - stwierdził Popik.

Zgodził się z nim Rafał Błaszczyk, trener przyjezdnych. - Gratulacje dla BKS-u, ale mnie najbardziej cieszy postawa mojego zespołu. Była ogromna wola walki, graliśmy z zębem. Przyjechaliśmy grać o najwyższą stawkę i myślę, że licznie zgromadzeni kibice byli zadowoleni. Wracamy z jednym punktem i musimy znaleźć w sobie na tyle dużo energii i pozytywnych myśli, żeby ten punkt dobrze przyjąć. Niech ta gra przełoży się na kolejne mecze. A BKS to nie jest przypadkowy zespół. Myślę, że zasłużenie zajmuje pierwsze miejsce w tabeli - powiedział.

W następnym meczu bielskie siatkarki zmierzą się na wyjeździe z trzecim w tabeli PTPS-em Piła.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również