Trefl - BKS 3-1. Przegrały po raz szósty. Końca dramatu nie widać

14.03.2011
BKS Bielsko-Biała przegrał szósty mecz z rzędu! Mistrzynie Polski tym razem po walce uległy liderkom - Treflowi Sopot. Kiedy uda się zatrzymać wreszcie tę dramatyczną passę?
Pięć porażek z rzędu, kontuzje i choroby Anny Werblińskiej, Natalii Bamber, Katarzyny Skorupy, zmiana trenera, a w dodatku gra na wyjeździe przeciwko liderowi tabeli, który chciał się zrehabilitować za gładką porażkę poniesioną w Bielsku-Białej jeszcze w styczniu. Wprawdzie im dłuższa seria, tym z każdym meczem większe prawdopodobieństwo jej przerwania, ale to zaledwie jeden element, który przemawiał za powodzeniem BKS-u Bielsko-Biała w Sopocie w starciu z Treflem.

A jednak w pierwszym secie można było momentami sobie przypomnieć, że to bielszczanki są aktualnymi mistrzyniami Polski. Wprawdzie gospodynie prowadziły przez większość czasu, ale była to przewaga minimalna. BKS-owi odnieść zwycięstwa w otwierającej partii nie pozwoliła stała tegoroczna bolączka - złe przyjęcie zagrywki.

Druga odsłona to już znany z ostatnich meczów i łatwy do przewidzenia scenariusz. Zawodniczki Mariusza Wiktorowicza, po ciężkiej walce w pierwszym secie, w drugiej kompletnie podłamane od początku wysoko przegrywały i ani przez moment nie miały kontaktu punktowego z rywalkami. Gdy wydawało się, że wszystko skończy się zgodnie z planem, czyli szybkim zwycięstwem sopocianek, bielszczanki pokazały determinację. Wystrzeliły od początku z bardzo dobrą grą, świetnie radziły sobie w obronie i pewnie wygrały trzecią partię. Dobrą zmianę dała dawno nie widziana na parkiecie Magdalena Matusiak, która groźnie wprowadzała piłkę do gry.

W czwartej odsłonie walka toczyła się już na noże. Obie drużyny grały na wysokim poziomie, unikały przestojów i rywalizowały punkt za punkt. Dobre zawody rozgrywała Gabriela Wojtowicz, która skutecznie kończyła akcje ze środka siatki. Więcej zimnej krwi w końcówce zachowały jednak siatkarki Trefla, które nadal są na pozycji lidera. BKS jest na miejscu piątym, wraca do Bielska bez punktu i pogrąża się w kryzysie. Ale w obecnym stanie rzeczy trudno przypuszczać, aby było inaczej.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również