"To dopiero mój pierwszy sezon... a już tyle osiągnęłam z koleżankami!"

14.04.2013
Drużyna Tauronu MKS wygrała rywalizację z BKS-em Bielsko-Biała i awansowała do finału Orlen Ligi. - Nie jest dla mnie ważne to, z kim w nim zagramy. Nie chcę wybierać - uśmiecha się Milena Stacchiotti.
Siatkarski sezon 2012/2013 jeszcze się dla Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza nie skończył, a już wiadomo, że będzie najlepszy w historii. Dąbrowianki wygrały rywalizację półfinałową z BKS-em Aluprof Bielsko-Biała i poprawiły tym samym osiągnięcie z zeszłego sezonu. Rok temu to właśnie dąbrowianki nie tylko sięgnęły po Puchar Polski, ale zdobyły także drugi brąz mistrzostw Polski w historii. Teraz poprawiły się - zagrają w finale.

-  Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc zespołowi i to super uczucie, kiedy już w pierwszym moim sezonie w Polsce tyle osiągnęłam z koleżankami. Jestem również  zmęczona, te mecze półfinałowe kosztowały nas dużo nerwów i  emocji. Było bardzo ciężko, musiałyśmy być non stop skoncentrowane i nie mogłyśmy sobie pozwolić na chwilę roztargnienia w starciu z silnym BKS-em  - opisywała Milena Stacchiotti.

W finale dąbrowianki zmierzą się z Muszynianką lub Atomem. - Nie jest to dla mnie ważne z kim zagramy w finale. Nie chcę wybierać. Niezależnie z kim zagramy, spróbujemy spisać się tak, jak z Bielskiem albo jeszcze lepiej i wtedy zobaczymy, czy zasługujemy na mistrzostwo. Musimy oglądać się przede wszystkim na naszą grę. Kiedy popełniamy mniej błędów w przyjęciu i sprawiamy przeciwniczkom  problemy trudnym serwisem, jesteśmy mocnym zespołem i ciężko nas pokonać - podkreśliła siatkarka.
źródło: Tauron MKS Dąbrowa Górnicza/SportSlaski.pl

Przeczytaj również