Tauron Banimex z BKS-em Aluprof: Ćwierćfinały bez faworyta

15.03.2014
W niedzielę i poniedziałek pierwsza część rywalizacji drużyn siatkarek z Dąbrowy Górniczej i Bielska-Białej o przepustkę do strefy medalowej ORLEN Ligi. Komu należy przyznawać więcej szans?
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Dwa zespoły z naszego regionu w fazie zasadniczej rozgrywek wypadły na miarę oczekiwań. Dąbrowianki miały swoje problemy kadrowe, doszło w trakcie sezonu do zmiany szkoleniowca, toteż 4. miejsce przed fazą play-off, przy dużej stracie punktowej do wyprzedzających drużyn, to pozycja optymalna. Ekipa Tauronu Banimexu wyprzedziła przede wszystkim zespół z Bielska-Białej, co zapewniło jej atut własnej hali w rywalizacji play-off. Czy to jednak rzeczywista przewaga pokażą już mecze w Dąbrowie Górniczej. W tym sezonie bowiem obie drużyny odnotowały po jednym zwycięstwie w spotkaniach między sobą, ale na wyjazdach...

Piąte miejsce, na którym zmagania po 18 meczach zakończyły podopieczne Mirosława Zawieracza to również wynik wartościowy. Bielszczanki wprawdzie miały większe apetyty, ale uczciwie przyznać trzeba, że czołowa trójka w stawce to zespoły mocniejsze. Ale już dąbrowianki, przy odpowiednio wysokiej formie, można „napocząć”. Po Pucharze Polski, a w przypadku obu drużyn to najbardziej aktualne odniesienie do formy, znacznie więcej niepokoju pojawiło się w klubie z Dąbrowy Górniczej. Ostatnie dwa sezonu przynosiły sukcesy w tych rozgrywkach, tymczasem w Ostrowcu Świętokrzyskim dąbrowianki przegrały już w półfinale z Muszynianką, prowadząc wcześniej 2-0 w setach! Bielszczanki zaś, choć również poległy w tie-breaku, postawiły bardzo trudne warunki Chemikowi Police, murowanemu kandydatowi do zgarnięcia najcenniejszych skalpów w bieżącym sezonie na krajowych parkietach.

Atuty siatkarskie Tauronu Banimexu? Wysoka dyspozycja atakującej Katarzyny Zaroślińskiej i nieźle spisujące się środkowe bloku. Za BKS-em Aluprof przemawia obrona i stabilność w elemencie przyjęcia zagrywki, zapewniane przez libero Mariolę Wojtowicz czy niemiecką skrzydłową Heike Beier. Ale to rozważania po części takie, które wcale nie muszą znaleźć odzwierciedlenia w boiskowych wydarzeniach. Bo w tej rywalizacji o miejsce w czwórce raczej nie sposób wskazać faworyta. W niedzielę pierwszy mecz serii o godzinie 17:00, nazajutrz o 20:00 konfrontacja numer dwa.a
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również