Sędzia antybohaterem spotkania MKS-u w Bydgoszczy

18.01.2011
Siatkarki MKS-u Dąbrowa Górnicza przegrały spotkanie w Bydgoszczy z Centrostalem po tie-breaku. Zwycięstwo gospodyń nie zapewnił as czy skuteczna akcja lecz... arbiter.
Przy stanie 17-17 w piątym secie, sędzia Paweł Zajc, dopatrzył się dotknięcia siatki przez Lucie Mulhsteinovą, z MKS-u. Siatkarki z Dąbrowy Górniczej protestowały i zapewniały, że, jeżeli w ogóle doszło do dotknięcia, to na pewno nie taśmy, a jedynie dolnej części siatki. Rozmowy z arbitrem prowadziła kapitan Joanna Szczurek, towarzyszyła jej Agata Pura.

W pewnym momencie Pura odwróciła się i, zdaniem sędziego, szarpnęła siatką. Za takie zachowanie zawodniczka została ukarana żółtą kartką, a siatkarki z Bydgoszczy otrzymały kolejny punkt, który zapewnił im zwycięstwo.

Taka wygrana nie wywołała euforii nawet wśród zawodniczek Centrostalu. - Pracy sędziego nie będę komentował, bo nie chcę otrzymać kary, ale wszyscy mamy poczucie krzywdy. Być może klub będzie dochodził swoich praw - skomentował sprawę dla "Sportu" drugi trener MKS-u, Leszek Rus.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również