Rosjanki przeciwniczkami MKS-u w półfinale Pucharu CEV
03.03.2011
Dinamo Krasnodar w rewanżowym spotkaniu Challenge Round Pucharu CEV pokazał prawdziwego ducha walki. Rosjanki, które przed tygodniem sromotnie przegrały z włoską ekipą z Bergamo 0:3 (23:25, 19:25, 21:25) dziś wygrywając najpierw cały mecz, a później "złotego seta" dokonały rzeczy prawie niemożliwej. Podopieczne trenera Jurija Mariczewa w całym spotkaniu prezentowały się lepiej niż Włoszki i dzięki temu odniosły zwycięstwo.
Rosjanki, które podobnie jak dąbrowianki są brązowymi medalistkami swojego kraju w Pucharze CEV nie miały sobie równych. Siatkarki Dinama swoją zwycięską passę w europejskich pucharach rozpoczęły od... Polski. Pierwszym rywalem Rosjanek w 1/16 finału był zespół Centrostalu Bydgoszcz. Po pokonaniu drużyny Piotra Makowskiego przyszedł czas na niemiecką drużynę z Drezna, która w całym dwumeczu zdołała wygrać tylko jednego seta.
W walce o Challenge Round zespół z Krasnodaru mierzył się ze szwajcarskim Sagres Neuchatel Universite, który w obu spotkaniach przeciwko ekipie Jurija Mariczewa zdobył tylko 86 punktów. Walka o półfinał Pucharu CEV miała zweryfikować potencjał drużyny ze wschodu, która po fatalnej porażce w Bergamo potrafiła wstać na nogi i zadać decydujący cios.
Jak dąbrowskie siatkarki zareagowały na swoje kolejne rywalki? - Jeszcze nie wiem, jak będzie wyglądała nasza podróż, ale pewne jest to, że czeka nas kolejny długi i męczący wyjazd - mówi Marta Haładyn. Czy dąbrowska rozgrywająca zaskoczona była wynikiem rosyjsko-włoskiego spotkania? - Osobiście stawiałam na dziewczyny z Bergamo. Jednak niezależnie od tego, z kim przyszłoby nam grać, to i tak skazane jesteśmy na walkę, bo na tym etapie słabeuszy już nie ma - zakończyła "Hałka".
Rosjanki, które podobnie jak dąbrowianki są brązowymi medalistkami swojego kraju w Pucharze CEV nie miały sobie równych. Siatkarki Dinama swoją zwycięską passę w europejskich pucharach rozpoczęły od... Polski. Pierwszym rywalem Rosjanek w 1/16 finału był zespół Centrostalu Bydgoszcz. Po pokonaniu drużyny Piotra Makowskiego przyszedł czas na niemiecką drużynę z Drezna, która w całym dwumeczu zdołała wygrać tylko jednego seta.
W walce o Challenge Round zespół z Krasnodaru mierzył się ze szwajcarskim Sagres Neuchatel Universite, który w obu spotkaniach przeciwko ekipie Jurija Mariczewa zdobył tylko 86 punktów. Walka o półfinał Pucharu CEV miała zweryfikować potencjał drużyny ze wschodu, która po fatalnej porażce w Bergamo potrafiła wstać na nogi i zadać decydujący cios.
Jak dąbrowskie siatkarki zareagowały na swoje kolejne rywalki? - Jeszcze nie wiem, jak będzie wyglądała nasza podróż, ale pewne jest to, że czeka nas kolejny długi i męczący wyjazd - mówi Marta Haładyn. Czy dąbrowska rozgrywająca zaskoczona była wynikiem rosyjsko-włoskiego spotkania? - Osobiście stawiałam na dziewczyny z Bergamo. Jednak niezależnie od tego, z kim przyszłoby nam grać, to i tak skazane jesteśmy na walkę, bo na tym etapie słabeuszy już nie ma - zakończyła "Hałka".
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami