Po(Sieka)ła rywalki

09.12.2009
Nie milkną echa pierwszego w historii pucharowego zwycięstwa siatkarek MKS-u Dąbrowa Górnicza. Na szczególne pochwały po tym meczu zasłużyła przyjmująca Ewelina Sieczka.
Popularna "Sieka" rozpoczęła mecz na ławce rezerwowych, ale gdy tylko pojawiła się na parkiecie, siała popłoch w poczynaniach Francuzek z Miluzy. Zawodniczka MKS-u nie tylko świetnie atakowała, ale doskonale spisywała się w bloku, ponadto wybroniła kilka beznadziejnych piłek.

- Grało mi się bardzo dobrze. Mamy w nogach ostatni maraton, mecze co trzy dni, wyjazdy, ale na boisku nie było tego widać. Mecz świetnie się dla nas ułożył, inna sprawa, że realizowałyśmy taktykę. Najważniejsza jest dla nas liga, ale pucharowe triumfy mają swoją wymowę. Zwycięstwo, w dodatku w takim stylu, bez straty seta to jest coś. Myślami jesteśmy już jednak przy piątkowym meczu z Organiką Łódź - mówi bohaterka meczu z ASPTT Miluza.
autor: KP

Przeczytaj również