"Pokazałam srebrny medal synkowi. Spodobał mu się..."

09.05.2013
- Myślę, że gdyby ktoś zaproponował nam Superpuchar Polski, Puchar Polski i srebrny medal, to wzięłybyśmy je w ciemno. Tylko teraz, po sezonie, czuję niedosyt - mówi jeszcze wciąż nieco smutna Joanna Szczurek.
- Dla mnie osobiście emocje nie opadły. Ciągle jeszcze myślę o tym się stało. Próbuję to wszystko przeanalizować i usprawiedliwić na spokojnie, że wicemistrzostwo Polski to i tak sukces. Myślę, że gdyby ktoś zaproponował nam Superpuchar Polski, Puchar Polski i srebrny medal, to wzięłybyśmy je w ciemno. Tylko teraz, po sezonie, czuję niedosyt, bo zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki - kręci głową Szczurek.

Po chwili zawodniczka jednak rozchmurza się i mówi, że nie wszyscy przegrany finał widzą w ciemnych barwach. - Pokazałam medal synkowi, jemu też się podoba więc jesteśmy zadowoleni - uśmiecha się zawodniczka. - A tak na poważnie - gdybyśmy przegrały w trzech meczach, łatwiej byłoby mi się pogodzić z przegraną kończy Szczurek.
źródło: MKS Dąbrowa Górnicza/SportSlaski.pl

Przeczytaj również