Odwrócić złą kartę
06.11.2014
Zawodniczki z Dąbrowy Górniczej po gładkim wygraniu pierwszych trzech meczów i rozbudzeniu apetytów kibiców zostały dość brutalnie sprowadzone na ziemię. Wszystko wyglądało dobrze do momentu meczu z mistrzem Polski. Dąbrowianki wygrały 3 mecze z rzędu, a dwa z nich zapewniły sobie w nieco ponad godzinę. Mecz w Szczecinie z Chemikiem Police pokazał jednak, że nawiązanie walki z czołówką może być ciężkie, a spotkanie z wicemistrzem Polski, Impelem Wrocław, tylko to potwierdziło.
Po dwóch bardzo przeciętnych meczach z zeszłorocznymi medalistkami Orlen Ligi na horyzoncie widać jeszcze jeden ciężki pojedynek. Niedzielna rywalizacja z PGE Atomem Treflem Sopot będzie bardzo trudna, ale jednocześnie jest szansą na odwrócenie złej karty, potwierdzenie, że Tauron Banimex będzie się liczyć w walce o najwyższe cele i będzie w stanie rywalizować z najlepszymi. - "Zawsze mecze z Sopotem są ciężkie (...) Jedziemy przywieźć jakieś punkty, z wszystkiego się będziemy cieszyć, a najważniejsze też jest to, aby nasza gra wyglądała lepiej, żebyśmy mogły wrócić z podniesionymi głowami" - mowiła Joanna Staniucha-Szczurek.
Aby tak było trzeba jednak poprawić grę, bo ta z meczów z Chemikiem i Impelem nie zapewni zwycięstwa czy chociażby punktu. - "Drużyna, taka jak my potrzebuje stabilizacji i jakości w każdej akcji. Nie możemy grać z taką ilością błędów w przyjęciu" - oceniał szkoleniowiec MKS-u, Juan Manuel Serramalera.
Niedzielne popołudnie pokaże, czy z poprzednich dwóch meczów wyszła jakaś nauka dla "Dąbrowianek i wrócą z Sopotu z tarczą, czy nawiążą do tych pojedynków i wrócą do Dąbrowy na tarczy. Początek spotkania o 14.45.
Po dwóch bardzo przeciętnych meczach z zeszłorocznymi medalistkami Orlen Ligi na horyzoncie widać jeszcze jeden ciężki pojedynek. Niedzielna rywalizacja z PGE Atomem Treflem Sopot będzie bardzo trudna, ale jednocześnie jest szansą na odwrócenie złej karty, potwierdzenie, że Tauron Banimex będzie się liczyć w walce o najwyższe cele i będzie w stanie rywalizować z najlepszymi. - "Zawsze mecze z Sopotem są ciężkie (...) Jedziemy przywieźć jakieś punkty, z wszystkiego się będziemy cieszyć, a najważniejsze też jest to, aby nasza gra wyglądała lepiej, żebyśmy mogły wrócić z podniesionymi głowami" - mowiła Joanna Staniucha-Szczurek.
Aby tak było trzeba jednak poprawić grę, bo ta z meczów z Chemikiem i Impelem nie zapewni zwycięstwa czy chociażby punktu. - "Drużyna, taka jak my potrzebuje stabilizacji i jakości w każdej akcji. Nie możemy grać z taką ilością błędów w przyjęciu" - oceniał szkoleniowiec MKS-u, Juan Manuel Serramalera.
Niedzielne popołudnie pokaże, czy z poprzednich dwóch meczów wyszła jakaś nauka dla "Dąbrowianek i wrócą z Sopotu z tarczą, czy nawiążą do tych pojedynków i wrócą do Dąbrowy na tarczy. Początek spotkania o 14.45.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami