Najważniejszy mecz w historii MKS-u. "Najważniejsza jest głowa"
04.05.2013
W Dąbrowie Górniczej dziś wieczorem odbędzie się piąty mecz finałowy Orlen Ligi. Jeśli MKS wygra, po raz pierwszy w historii będzie mistrzem Polski. - Mówią, że nasz problem sprowadza się do Rachel Rourke, ale śmiem twierdzić nieco inaczej, w naszym przypadku wszystko sprowadza się do popełnionych błędów. Nie można wygrać meczu, gdy popełnia się 59 błędów, licząc również bloki rywalek. Tego zestawienia się nie da oszukać. W tie-breaku drugiej potyczki w Sopocie zaliczyliśmy siedem błędów w tym pięć z zagrywki. O czym to świadczy? O psychice i tej bariery nikt nie był w stanie pokonać. Można mieć pretensje do całego świata, a tymczasem to my sami jesteśmy źródłem naszego niepowodzenia w dwumeczu w Sopocie - mówi trener dąbrowianek.
Jego zdaniem najważniejsza będzie głowa. - Mam nadzieję, że wytrzymamy presję i nic nas nie spęta. Większość moich siatkarek po raz pierwszy gra o złoto i to też ma wpływ na ich postawę w kluczowych momentach obu spotkań w Sopocie. To był strach przed wygraną! Teraz sytuacja jest nieco inna, ale nie mniej stresująca, bo przecież występujemy przed własną publicznością. Atut? Teoretycznie tak, ale nie wiem jak zareagują zawodniczki. Jedna i druga drużyna nie mają już nic do stracenia i pewnie długo będziemy wspominać tę rywalizację - dodaje szkoleniowiec MKS-u.
Dąbrowianki dwa razy przegrały w Sopocie w dramatycznych okolicznościach. - Na analizie pokazywaliśmy tylko te najlepsze fragmenty, by przypadkiem nie zestresować zawodniczek - mówi pół-żartem Waldemar Kawka, który już zapowiedział, że po sezonie odchodzi. Już raz po takiej deklaracji dał się namówić na pozostanie w Dąbrowie Górniczej. Teraz zarzeka się, że nie ma na to szans.
W spotkaniu nie będzie mogła wystąpić Elżbieta Skowrońska, przyjmująca dąbrowianek.
Początek meczu w Dąbrowie Górniczej o godzinie 20:00.
Jego zdaniem najważniejsza będzie głowa. - Mam nadzieję, że wytrzymamy presję i nic nas nie spęta. Większość moich siatkarek po raz pierwszy gra o złoto i to też ma wpływ na ich postawę w kluczowych momentach obu spotkań w Sopocie. To był strach przed wygraną! Teraz sytuacja jest nieco inna, ale nie mniej stresująca, bo przecież występujemy przed własną publicznością. Atut? Teoretycznie tak, ale nie wiem jak zareagują zawodniczki. Jedna i druga drużyna nie mają już nic do stracenia i pewnie długo będziemy wspominać tę rywalizację - dodaje szkoleniowiec MKS-u.
Dąbrowianki dwa razy przegrały w Sopocie w dramatycznych okolicznościach. - Na analizie pokazywaliśmy tylko te najlepsze fragmenty, by przypadkiem nie zestresować zawodniczek - mówi pół-żartem Waldemar Kawka, który już zapowiedział, że po sezonie odchodzi. Już raz po takiej deklaracji dał się namówić na pozostanie w Dąbrowie Górniczej. Teraz zarzeka się, że nie ma na to szans.
W spotkaniu nie będzie mogła wystąpić Elżbieta Skowrońska, przyjmująca dąbrowianek.
Początek meczu w Dąbrowie Górniczej o godzinie 20:00.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami