Muszynianka - BKS 3-1. Mistrzynie Polski lepsze w hicie kolejki!
29.10.2009
Spotkanie "na szczycie" rozpoczęło się od piorunujących ataków Horki. Gospodynie szybko uporządkowały swoją grę, dzięki czemu przez większość partii byliśmy świadkami walki punkt za punkt. Po znakomitej zagrywce Mirek, Muszynianka wyszła co prawda na prowadzenie, ale piłka setowa podziałała na mistrzynie Polski zbyt rozluźniająco. Sprawy w swoje ręce wzięły natomiast Bamber i Studzienna, co pozwoliło bielszczankom na zwycięstwo do 24.
Jeszcze na drugiej przerwie technicznej w secie nr 2, wydawało się, że BKS dumnie kroczy po następną wiktorię. Prowadzenie trzema punktami okazało się jednak zaliczką zbyt małą. Fantastyczne ataki Witczak szybko doprowadziły do wyrównania, a pomoc zawodniczki o wdzięcznym nazwisku Solipiwko, spowodowała, że ze stanu 13-16 zrobiło się 18-16! Igor Prielożny, szkoleniowiec ekipy przyjezdnej, zareagował błyskawicznie. Wprowadzone na parkiet Barańska, Okuniewska i Skorupa nie były już w stanie odwrócić losów partii...
Kolejna odsłona, to dominacja drużyny z Muszyny. Strzałem w dziesiątkę okazał się czas, na który zdecydował się trener BKS-u. Pozwoliło to uporządkować nieco sytuację na boisku, a efekty były niemal natychmiastowe. Pościg od wyniku 12-5 zakończył się na 12-12. Głównie za sprawą Świeniewicz. Od tego momentu... siatkarki z Podbeskidzia znowu zaczęły popełniać błędy. Zadecydowały te, popełnione na samym końcu seta. Bielszczanki najpierw zaliczyły podwójne odbicie, a później przestrzelony atak Świeniewicz przesądził o porażce do 23.
Nawet pięć "oczek" przewagi nie pozwoliło BKS-owi doprowadzić do tie-breaka. Od rezultatu 6-11 w poczynaniach bielszczanek zaczęła królować niedokładność, a z prezentów skrzętnie korzystały miejscowe. Wymiana ciosów trwała niemal do ostatniej piłki. Atak Barańskiej i Okuniewskiej pozwoliły jeszcze na odskoczenie rywalkom na dwa punkty, ale ostatnie słowo należało do Muszynianki. Kropkę nad "i" postawiła dobrym blokiem Bełcik.
Jeszcze na drugiej przerwie technicznej w secie nr 2, wydawało się, że BKS dumnie kroczy po następną wiktorię. Prowadzenie trzema punktami okazało się jednak zaliczką zbyt małą. Fantastyczne ataki Witczak szybko doprowadziły do wyrównania, a pomoc zawodniczki o wdzięcznym nazwisku Solipiwko, spowodowała, że ze stanu 13-16 zrobiło się 18-16! Igor Prielożny, szkoleniowiec ekipy przyjezdnej, zareagował błyskawicznie. Wprowadzone na parkiet Barańska, Okuniewska i Skorupa nie były już w stanie odwrócić losów partii...
Kolejna odsłona, to dominacja drużyny z Muszyny. Strzałem w dziesiątkę okazał się czas, na który zdecydował się trener BKS-u. Pozwoliło to uporządkować nieco sytuację na boisku, a efekty były niemal natychmiastowe. Pościg od wyniku 12-5 zakończył się na 12-12. Głównie za sprawą Świeniewicz. Od tego momentu... siatkarki z Podbeskidzia znowu zaczęły popełniać błędy. Zadecydowały te, popełnione na samym końcu seta. Bielszczanki najpierw zaliczyły podwójne odbicie, a później przestrzelony atak Świeniewicz przesądził o porażce do 23.
Nawet pięć "oczek" przewagi nie pozwoliło BKS-owi doprowadzić do tie-breaka. Od rezultatu 6-11 w poczynaniach bielszczanek zaczęła królować niedokładność, a z prezentów skrzętnie korzystały miejscowe. Wymiana ciosów trwała niemal do ostatniej piłki. Atak Barańskiej i Okuniewskiej pozwoliły jeszcze na odskoczenie rywalkom na dwa punkty, ale ostatnie słowo należało do Muszynianki. Kropkę nad "i" postawiła dobrym blokiem Bełcik.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami