MKS - Stiinta 3-0. Liga Mistrzyń poprawia humory w Dąbrowie Górniczej
23.10.2013
Po niezwykle czarnej serii w meczach krajowych, zawodniczki MKS-u liczyły na poprawę humoru poprzez udaną inaugurację w Lidze Mistrzyń. Ta sztuka udała się podopiecznym Waldemara Kawki i choć wynik wygląda imponująco, to gra Wicemistrzyń Polski pozostawiła wiele do życzenia.
Początek pierwszego seta wykreował wyrównany obraz zapowiadającego się meczu. Polki dopiero przy stanie 10:9 wyszły na prowadzenie, którego już nie oddały. Warto dodać, że pierwsza partia powinna była zakończyć się do 16 bądź 17, natomiast indywidualne błędy w rozegraniu dały chwilowe nadzieje Mistrzyniom Rumunii, które ugrały 21 punktów.
Drugi set to znów początkowe rozprężenie, jednak siatkarki Dąbrowy Górniczej szybko wzięły się do pracy i nie dały żadnych szans zawodniczkom Bacau na dojście do chociażby chwilowego remisu. Od stanu 7-7 gospodynie stopniowo zwiększały przewagę i pewnie wygrały do 15, rozgrywając najlepszą partię w tym meczu.
Gdy wydawało się, że również trzeci set będzie formalnością, rozpoczęło się wynikiem 0-4 i przerwą techniczną Waldemara Kawki. Chwila wytchnienia i konsultacja ze szkoleniowcem dała pożądany efekt. Jego podopieczne złapały kontakt z rywalkami przy stanie 7-7 jednak na czoło wyprowadził je dopiero 13 punkt. Seria prostych błędów zespołu gości ułatwiła systematyczne zbudowanie przewagi i ostateczne zwycięstwo do 18.
Obydwa zespoły popełniły sporo ,,szkolnych” błędów i choć wynik 3-0 daje obraz gładkiego zwycięstwa polskiej drużyny, to by walczyć o wyjście z grupy, zawodniczki MKS-u muszą wyeliminować sporo mankamentów ze swojej gry.
Początek pierwszego seta wykreował wyrównany obraz zapowiadającego się meczu. Polki dopiero przy stanie 10:9 wyszły na prowadzenie, którego już nie oddały. Warto dodać, że pierwsza partia powinna była zakończyć się do 16 bądź 17, natomiast indywidualne błędy w rozegraniu dały chwilowe nadzieje Mistrzyniom Rumunii, które ugrały 21 punktów.
Drugi set to znów początkowe rozprężenie, jednak siatkarki Dąbrowy Górniczej szybko wzięły się do pracy i nie dały żadnych szans zawodniczkom Bacau na dojście do chociażby chwilowego remisu. Od stanu 7-7 gospodynie stopniowo zwiększały przewagę i pewnie wygrały do 15, rozgrywając najlepszą partię w tym meczu.
Gdy wydawało się, że również trzeci set będzie formalnością, rozpoczęło się wynikiem 0-4 i przerwą techniczną Waldemara Kawki. Chwila wytchnienia i konsultacja ze szkoleniowcem dała pożądany efekt. Jego podopieczne złapały kontakt z rywalkami przy stanie 7-7 jednak na czoło wyprowadził je dopiero 13 punkt. Seria prostych błędów zespołu gości ułatwiła systematyczne zbudowanie przewagi i ostateczne zwycięstwo do 18.
Obydwa zespoły popełniły sporo ,,szkolnych” błędów i choć wynik 3-0 daje obraz gładkiego zwycięstwa polskiej drużyny, to by walczyć o wyjście z grupy, zawodniczki MKS-u muszą wyeliminować sporo mankamentów ze swojej gry.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami