MKS - Impel 0-3. Wrocławianki zdemolowały Dąbrowę Górniczą!
16.03.2013
Wrocławianki od pierwszej piłki udowadniały, że stać je na sprawienie niespodzianki. To Impel zdobył pierwsze trzy punkty i z taką też przewagą dotarł do pierwszej przerwy technicznej. Krótki odpoczynek podziałał na siatkarki z Dąbrowy Górniczej, które wzięły się za odrabianie strat. Na prowadzenie 11-10 wyszły, gdy Joanna Kaczor zablokowała Katarzynę Konieczną. Warto zaznaczyć, że zawodniczki MKS-u zdobyły aż siedem punktów z rzędu.
Gdy już wydawało się, że sytuacja jest opanowana, wrocławianki ponownie zaczęły punktować i w decydującej fazie seta ponownie objęły prowadzenie. Partię - po bardzo długiej wymianie - zakończyła ładnym atakiem Katarzyna Mroczkowska, która rozgrywała bardzo dobre zawody.
Początek drugiego seta również należał do ekipy z Wrocławia. O ile gra do pierwszej przerwy technicznej była wyrównana, tak już kolejny fragment zdecydowanie był pod dyktando Impelu - siedem punktów przewagi, w tym pięć zdobytych w jednej serii. Taka przewaga wystarczyła, by dowieźć prowadzenie do końca, chociaż w pewnym momencie wydawało się, że dąbrowianki są na dobrej drodze, by doprowadzić do wyrównania. Po trzech "oczkach" z rzędu - i stanie 20-22 - w aut zaserwowała Natalia Nuszel. To jakby wybiło nasz zespół z rytmu. Ognjenović zakończyła seta asem serwisowym...
Również i w trzeciej partii wrocławianki szybko uzyskały przewagę, głównie dzięki świetnej grze w obronie gości z Wrocławia. Po kolejnych nieudanych akcjach siatkarki MKS-u wyglądały, jakby straciły wiarę, że można jeszcze odwrócić losy spotkania, co tylko zwiększało pewność siebie rywalek. Impel grał dzisiaj bezbłędnie i niezwykle skutecznie.
Szansa do rewanżu nadarzy się już jutro.
Gdy już wydawało się, że sytuacja jest opanowana, wrocławianki ponownie zaczęły punktować i w decydującej fazie seta ponownie objęły prowadzenie. Partię - po bardzo długiej wymianie - zakończyła ładnym atakiem Katarzyna Mroczkowska, która rozgrywała bardzo dobre zawody.
Początek drugiego seta również należał do ekipy z Wrocławia. O ile gra do pierwszej przerwy technicznej była wyrównana, tak już kolejny fragment zdecydowanie był pod dyktando Impelu - siedem punktów przewagi, w tym pięć zdobytych w jednej serii. Taka przewaga wystarczyła, by dowieźć prowadzenie do końca, chociaż w pewnym momencie wydawało się, że dąbrowianki są na dobrej drodze, by doprowadzić do wyrównania. Po trzech "oczkach" z rzędu - i stanie 20-22 - w aut zaserwowała Natalia Nuszel. To jakby wybiło nasz zespół z rytmu. Ognjenović zakończyła seta asem serwisowym...
Również i w trzeciej partii wrocławianki szybko uzyskały przewagę, głównie dzięki świetnej grze w obronie gości z Wrocławia. Po kolejnych nieudanych akcjach siatkarki MKS-u wyglądały, jakby straciły wiarę, że można jeszcze odwrócić losy spotkania, co tylko zwiększało pewność siebie rywalek. Impel grał dzisiaj bezbłędnie i niezwykle skutecznie.
Szansa do rewanżu nadarzy się już jutro.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami