MKS Dąbrowa Górnicza był o krok od złota. "Mecz był godny finału"
29.04.2013
Wczorajsze spotkanie miało podobny przebieg co finałowe spotkanie Pucharu Polski. Z tą różnicą, że wówczas to dąbrowianki były w olbrzymich opałach, a mimo to odrobiły straty i sięgnęły po kolejne trofeum. - W najważniejszych momentach tego meczu to sopocianki były skuteczniejsze i wykorzystały szansę w tie-breaku. My bałyśmy się skończyć trudne piłki, jakie miałyśmy po swojej stronie i nie miałyśmy odpowiedzi na ich dobrą grę, aby zakończyć rywalizację o mistrzostwo - przyznała Charlotte Leys, siatkarka MKS-u. - Sopot zawsze jest waleczny. Wiedziałyśmy, że czeka nas tu ważny i trudny mecz. Chciałyśmy go wygrać - dodała Belgijka.
Co zadecydowało o porażce MKS-u? - Przegrałyśmy zagrywką i przyjęciem. Tych dwóch elementów nam zabrakło, a drużyna z Sopotu w nich przeważała. Myślę, że to zadecydowało o tym, że gra nie wyglądała jak powinna. Nie składamy broni i przypominam, że przyjechałyśmy tutaj zwyciężyć - powiedziała kapitan dąbrowianek, Magdalena Śliwa. - Oprócz tego, że słabo zagraliśmy w zagrywce i przyjęciu popełniliśmy sporo niewymuszonych błędów. Jest 2-1 dla nas w rywalizacji, czeka nas czwarty mecz. Sprawa zdobycia tytułu Mistrza Polski w dalszym ciągu jest otwarta - dodał do słów swojej zawodniczki trener Waldemar Kawka.
- Mecz był godny finału. Nasza postawa w Dąbrowie nie była zachwycająca. Odwróciliśmy to i życzylibyśmy sobie, aby te mecze wyglądały tak dalej. Chciałem zauważyć, że błędów własnych było stosunkowo mało, a to oznacza, że mecz był jakościowo dobry - ocenił spotkanie Adam Grabowski, trener gospodarzy.
Co zadecydowało o porażce MKS-u? - Przegrałyśmy zagrywką i przyjęciem. Tych dwóch elementów nam zabrakło, a drużyna z Sopotu w nich przeważała. Myślę, że to zadecydowało o tym, że gra nie wyglądała jak powinna. Nie składamy broni i przypominam, że przyjechałyśmy tutaj zwyciężyć - powiedziała kapitan dąbrowianek, Magdalena Śliwa. - Oprócz tego, że słabo zagraliśmy w zagrywce i przyjęciu popełniliśmy sporo niewymuszonych błędów. Jest 2-1 dla nas w rywalizacji, czeka nas czwarty mecz. Sprawa zdobycia tytułu Mistrza Polski w dalszym ciągu jest otwarta - dodał do słów swojej zawodniczki trener Waldemar Kawka.
- Mecz był godny finału. Nasza postawa w Dąbrowie nie była zachwycająca. Odwróciliśmy to i życzylibyśmy sobie, aby te mecze wyglądały tak dalej. Chciałem zauważyć, że błędów własnych było stosunkowo mało, a to oznacza, że mecz był jakościowo dobry - ocenił spotkanie Adam Grabowski, trener gospodarzy.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami