MKS - BKS 1-3. Dąbrowianki zgubiły formę z Pucharu Polski

05.04.2013
MKS Dąbrowa Górnicza jest bez formy. Jeśli siatkarki Waldemara Kawki nie wezmą się szybko w garść, półfinałowa rywalizacja Orlen Ligi z BKS-em Bielsko-Biała może zakończyć się bardzo szybko...
Lepiej w spotkanie weszły zawodniczki z Bielska-Białej - to one, po początkowej walce punkt za punkt, zdołały odskoczyć na dosyć wyraźną przewagę, która w pewnym momencie wynosiła pięć "oczek". Dąbrowianki zagrały jednak - jedyny raz w tym spotkaniu - skutecznie, co w połączeniu z praktycznie zerowym blokiem BKS-u, sprawiło, że siatkarki Waldemara Kawki zdołały wyjść na prowadzenie 16-15. Gra bialanek już się posypała i to MKS wygrał pewnie i zdecydowanie do 17.

Drugi set rozpoczął się podobnie - to bialanki uzyskały kilka punktów przewagi. Tym razem dąbrowianki pościg zaczęły dosyć późno i wydawało się, że jednak nie zdążą dogonić rywalek, które wygrywały już 14-8. Zawodniczki MKS-u grały trochę bez pomysłu, atakowały w pole dwumetrowej Gabrieli Wojtowicz, co z góry było skazane na porażkę. Punkty zaczęły jednak zdobywać Milena Stacchiotti i Charlotte Leys, przez co przynajmniej w końcówce mieliśmy choć trochę emocji. Pierwsze dwie piłki setowe zmarnowały Helena Horka (zła zagrywka) i Ewelina Sieczka (atak w aut). Partię zakończył trzeci setbol - zagrywkę zepsuła Katarzyna Zaroślińska.

Również i trzeci set rozpoczął się od prowadzenia BKS-u. Tym razem jednak MKS... w ogóle nie wziął się za pościg. To efekt bardzo słabej - w zasadzie od samego początku pojedynku - gry w ataku. Zawodniczki Popika nie grały wielkiej siatkówki, a mimo to zdołały uzyskać aż 10-punktową przewagę. Podobny przebieg miała czwarta część spotkania. Dąbrowianki grały fatalnie i już po kilku pierwszych piłkach śmiało można było zakładać, że będzie to ostatnia partia w tym spotkaniu.  W pewnym momencie przewaga siatkarek z Bielska-Białej wynosiła 12 punktów...

Drugie spotkanie odbędzie się - również w Dąbrowie Górniczej - jutro.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również