Mariusz Wiktorowicz zostaje, ale BKS i tak czeka rewolucja
28.05.2011
Prezes BKS-u był najbardziej skory do rozmów o przyszłości klubu. - Odejdzie około połowa zawodniczek, nie wszystkie z naszej winy, bo niektórym kończą się kontrakty i wyjadą za granicę. Za wcześnie jeszcze jednak na podawanie nazwisk - mówi Świstak. Niemal na pewno bielski klub opuści Anna Werblińska, ale to wiadomo już od jakiegoś czasu. Prawdopodobne jest też odejście Bereniki Okuniewskiej. - W polskiej siatkówce zdobyłam wszystko, co było do zdobycia - złoto, srebro i brąz mistrzostw Polski, Puchar Polski i Superpuchar. Nie będę ukrywać, że mam oferty z zagranicy, ale wszystko rozstrzygnie się w najbliższym czasie - mówi reprezentacyjna środkowa.
Jasnych deklaracji, co do pozostania w Bielsku nie chciała też składać doświadczona Jolanta Studzienna. - Czy zostanę? Za wcześnie, by o tym mówić. Wszystko się okaże - mówi tajemniczo.
Skoro więc kilka osób odejdzie, to ktoś musi przyjść na ich miejsce... - Planujemy solidne transfery, by mieć szeroką, mocną kadrę, która powalczy o mistrzostwo kraju. Będziemy szukać zawodniczek nie tylko w Polsce, ale też nie tylko na kontynencie europejskim - zapowiada Świstak.
Skąd klub będzie miał fundusze na tyle transferów? - Z tego się może nie cieszę, ale nie gramy w Lidze Mistrzyń, więc zmniejszą się koszty prowadzenia drużyny. Oprócz tego wszyscy sponsorzy, w sumie około 50, z nami zostają, a Aluprof, główny sponsor, zwiększy nakłady o 30%. Ponadto niebawem przekształcimy się w spółkę akcyjną. Będzie więc za co kupować - twierdzi prezes.
Ważna jest też kwestia obsady pozycji trenera. Działacze nie chcą popełnić błędu sprzed roku, kiedy to przesunęli Mariusza Wiktorowicza na pozycję asystenta, po tym, jak zdobył mistrzostwo Polski. - Kiedy obejmowałem zespół w marcu, dostałem zapewnienie, że będę mógł go prowadzić również w nowym sezonie. Myślę, że pracą w tych rozgrywkach pokazaliśmy, wraz z całym sztabem, że zasługujemy na tę szansę. Tak więc na 99,9% będę trenerem w przyszłym roku. Co do wzmocnień - mam już w głowie plan, ale za wcześnie, by go ujawniać. Na razie wiadomo tylko tyle, że po okresie roztrenowania dziewczyny dostaną czas na regenerację i przygotowania do nowego sezonu rozpoczniemy w sierpniu - kończy szkoleniowiec.
Jasnych deklaracji, co do pozostania w Bielsku nie chciała też składać doświadczona Jolanta Studzienna. - Czy zostanę? Za wcześnie, by o tym mówić. Wszystko się okaże - mówi tajemniczo.
Skoro więc kilka osób odejdzie, to ktoś musi przyjść na ich miejsce... - Planujemy solidne transfery, by mieć szeroką, mocną kadrę, która powalczy o mistrzostwo kraju. Będziemy szukać zawodniczek nie tylko w Polsce, ale też nie tylko na kontynencie europejskim - zapowiada Świstak.
Skąd klub będzie miał fundusze na tyle transferów? - Z tego się może nie cieszę, ale nie gramy w Lidze Mistrzyń, więc zmniejszą się koszty prowadzenia drużyny. Oprócz tego wszyscy sponsorzy, w sumie około 50, z nami zostają, a Aluprof, główny sponsor, zwiększy nakłady o 30%. Ponadto niebawem przekształcimy się w spółkę akcyjną. Będzie więc za co kupować - twierdzi prezes.
Ważna jest też kwestia obsady pozycji trenera. Działacze nie chcą popełnić błędu sprzed roku, kiedy to przesunęli Mariusza Wiktorowicza na pozycję asystenta, po tym, jak zdobył mistrzostwo Polski. - Kiedy obejmowałem zespół w marcu, dostałem zapewnienie, że będę mógł go prowadzić również w nowym sezonie. Myślę, że pracą w tych rozgrywkach pokazaliśmy, wraz z całym sztabem, że zasługujemy na tę szansę. Tak więc na 99,9% będę trenerem w przyszłym roku. Co do wzmocnień - mam już w głowie plan, ale za wcześnie, by go ujawniać. Na razie wiadomo tylko tyle, że po okresie roztrenowania dziewczyny dostaną czas na regenerację i przygotowania do nowego sezonu rozpoczniemy w sierpniu - kończy szkoleniowiec.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami