Klucz w zagrywce i przyjęciu. „Duży wysiłek na wagę wygranej”

25.11.2014
Po raz trzeci z rzędu siatkarki BKS Aluprof prowadziły 2-1 w setach, by zaliczkę stracić. W konfrontacji z Tauronem Banimexem przesądziła o tym zagrywka, która determinowała boiskowe wydarzenia.
Łukasz Laskowski/Press Focus
– Przyczyną naszej porażki było przyjęcie. Można powiedzieć, że ten mecz wygrywała ta drużyna, która dobrze zagrywała. Przyczyna naszej porażki leży w psychice. Musimy się jak najszybciej odbudować – stwierdziła po meczu Małgorzata Lis, kapitan bielszczanek.

Przyczyny porażki jasno określił również szkoleniowiec BKS Aluprof, Leszek Rus: – Mecz ułożył się po myśli drużyny, która lepiej zagrywała. W naszej grze było wiele mankamentów i błędów. Dużym problemem decydujących piłek było kończenie kontrataku i wykorzystanie piłek po bardzo dobrym przyjęciu – zaznaczył.

Radość w ekipie z Dąbrowy Górniczej? Owszem. – Cieszę się z wygranego meczu, ponieważ był on dla nas bardzo ciężki. Ten, kto zagrywał, ten wygrywał – zauważa Eleonora Dziękiewicz, środkowa dąbrowianek.

– Mecz kosztował nas dużo wysiłku,. Ciążyła na nas duża presja podczas tego meczu. Zaprezentowaliśmy dobrą grę. Wiele czasu poświęciliśmy zagrywce i cieszę się, że ten element zafunkcjonował dobrze – dodaje z kolei szkoleniowiec Juan Manuel Serramalera.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również