Joanna Staniucha-Szczurek: Grać dla Dąbrowy Górniczej to wielki zaszczyt

22.04.2013
- Cieszymy się, że ludzie chcą nas oglądać. Wspaniałym momentem jest chwila, kiedy wchodzi się na halę i widzi po brzegi wypełnione trybuny - mówi siatkarka MKS-u Dąbrowa Górnicza, Joanna Staniucha-Szczurek.
Do tej pory, dąbrowianki rozpoczynały pojedynki w fazie play-off od porażek na własnym parkiecie. Tak było z Impelem Wrocław, sytuacja powtórzyła się w starciu z BKS-em Bielsko-Biała. Odmieniło się to dopiero w finale. - Wszyscy wiemy, że Sopot nie pokazał gry na jaką ją stać. Przed nami kolejne spotkania. Gra się do trzech wygranych. Łatwo nie będzie, ale jeżeli zagramy tak skoncentrowane jak wczoraj, to z meczu na mecz złoto będzie co raz bliżej. Po tym spotkaniu można patrzeć w przyszłość z optymizmem - opowiada Joanna Staniucha-Szczurek.

Optymizm jest w pełni uzasadniony bowiem dąbrowianki zagrały wręcz perfekcyjnie, potrzebowały tylko trzech setów, by pokonać rywala. Siatkarki niósł doping fanów, którzy szczelnie wypełnili halę. - Tą atmosferę walki dało się dzisiaj odczuć w całej Dąbrowie Górniczej. Mnie ludzie zaczepiali, pytali, trzymali kciuki. Do hali zjeżdżali się sympatycy z Zagłębia i ze Śląska. Cieszymy się, że ludzie chcą nas oglądać. Muszę podkreślić, że jak rodzą się sukcesy to przybywa kibiców. A jak przybywa kibiców to w tej wspaniałej atmosferze łatwiej jest osiągać sukcesy. Naprawdę wspaniałym momentem jest chwila, kiedy wchodzi się na halę i widzi po brzegi wypełnione trybuny - przyznaje zawodniczka MKS-u.

- Miałam dość dużą przerwę, byłam na urlopie macierzyńskim i po nim szczęśliwie wróciłam do tego klubu. Lepszej sytuacji nie mogłam sobie wymarzyć, bo grać dla Dąbrowy Górniczej to wielki zaszczyt. Piszemy historię tego klubu, piszemy historię Dąbrowy Górniczej - nie ukrywa radości Staniucha-Szczurek.
źródło: siatka.org

Przeczytaj również