Hit z udziałem "naszych" coraz bliżej!

20.11.2014
W najbliższą niedzielę spotkają się jedyni reprezentanci naszego województwa w Orlen Lidze, a zarazem jedne z najbardziej utytułowanych drużyn w historii polskiej siatkówki żeńskiej. Tauron Dąbrowa Górnicza podejmie BKS Aluprof Bielsko-Biała.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Oba "nasze" zespoły mają już za sobą spotkania z najlepszą trójką ligi. W tabeli zajmują 4 i 5 miejsce, a w najbliższą niedzielę przyjdzie im zmierzyć się ze sobą. Do sąsiedzkiego pojedynku obie drużyny podchodzą bardzo poważnie. - "W naszej lidze nie ma łatwych spotkań. Na pewno trzeba będzie powalczyć, bo jest to zespół w naszym zasięgu" - mówi o nadchodzącym spotkaniu środkowa Taurona, Dominika Sobolska.

Bielszczanki bardzo dobrze weszły w sezon i dzięki temu zajmują wysoką, czwartą pozycję w lidze. Ponadto, w przeciwieństwie do MKS-u, punktowały w spotkaniach z medalistkami Polski i właśnie to daje im dwupunktową przewagę nad "Dąbrowiankami".

Siatkarki spod Dębowca były o krok od zwycięstwa w meczach z Atomem Sopot i Impelem Wrocław, ale ostatecznie ulegały w tie-breakach. Szczególnie emocjonujące było spotkanie we Wrocławiu gdzie V set zakończył się wynikiem 21-23(!) co tylko potwierdza, że podopieczne Leszka Rusa były bardzo blisko tryumfu. - "Zabrakło szczęścia wykończenia, podobnie jak z Sopotem. Jeżeli przeciwko takim zespołom popełni się jeden czy dwa błędy to później ciężko to nadgonić. Mieliśmy piłkę meczową we Wrocławiu, mieliśmy piłkę meczową z Atomem w Bielsku. Zabrakło przysłowiowej kropki nad "i". Mamy nadzieję, że taka sytuacja już się więcej nie powtórzy. Pięciosetowe mecze z takimi drużynami, mimo że przegrane konsolidują drużynę" - mówił szkoleniowiec BKS-u.

Zawodniczki MKS-u z każdym z wymienionych rywali potrafiły ugrać zaledwie jednego seta, a w pozostałych partiach prezentowały się mizernie. Chemik Police pozostawał dla obu zespołów bezkonkurencyjny, ale trzeba zauważyć, że mistrz Polski jest poza zasięgiem wszystkich drużyn grających w Orlen Lidze. Jedynie słabszy dzień może sprawić, że policzanki stracą punkty na krajowym podwórku.

W zeszłym sezonie siatkarki z Zagłebia przegrały tylko jedno spotkanie z BKS-em. Najbardziej bolesne dla zespołu z Bielska było z pewnością wyeliminowanie przez Tauron z rywalizacji o medale. W tamtej ćwierćfinałowej rywalizacji brał udział Leszek Rus, trener BKS-u, tyle że... po stronie MKS-u. Rus był wtedy asystentem w zespole z Dąbrowy, który przed sezonem zamienił na Bielsko. To będzie jego pierwszy powrót na "stare śmieci". - "To będzie mecz bez podtekstów. Pracowałem tam wiele lat i spędziłem naprawdę fajny okres swojego życia, ale to jest tylko kolejny przeciwnik na naszej drodze do kolejnych punktów. Nie będzie sentymentów. Podchodzę do tego spotkania jak do każdego innego".

Rywalizacja jedynych przedstawicieli naszego regionu w Orlen Lidze zapowiada się bardzo emocjonująco. Jeśli gospodynie z Dąbrowy wygrają za 3 punkty to przeskoczą bielszczanki. Jeśli zwyciężą przyjezdne to odskoczą rywalkom zza miedzy. Obie ekipy prezentują zbliżony poziom umiejętności i mają podobny potencjał, co jeszcze uatrakcyjni widowisko.

Początek spotkania w niedzielę o godzinie 14.45 w hali "Centrum" w Dąbrowie Górniczej. Bilety na to spotkanie można kupić klikając na TEN link.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Dawid Harężlak

Przeczytaj również