Gwardia - BKS 0-3. Bielszczanki deklasują we Wrocławiu i są w półfinale
25.04.2010
Po dwóch pewnych zwycięstwach we własnej hali, siatkarki BKS-u Bielsko-Biała jechały do Wrocławia z jednym celem - szybkim awansem do półfinału PlusLigi. Udało im się to osiągnąć po trwającym niewiele ponad godzinę meczu i trzeba dodać, że gospodynie nie za bardzo im w realizacji planów przeszkadzały...
O różnicy klas może świadczyć fakt, że tylko raz, przez krótki moment w drugim secie, zawodniczki Gwardii prowadziły. W pierwszej partii od początku było widać, która drużyna jest lepsza. Bielszczanki odskoczyły rywalkom dzięki ostrej zagrywce i wysokiej skuteczności w ataku i spokojnie zwyciężyły do 18.
Druga odsłona była jedyną, która przyniosła choć odrobinę walki. Gwardzistki szły z przyjezdnymi punkt za punkt, ale... tylko w pierwszej części seta. Później BKS skończył żarty i odjechał rywalkom.
Taki obrót spraw kompletnie rozbił psychicznie wrocławianki. Ostatnia partia to już deklasacja - zawodniczkom Gwardii nie wychodziło kompletnie nic, zaś BKS-u dosłownie wszystko. W końcówce Mariusz Wiktorowicz, opiekun gości, wprowadził na boisko kilka zawodniczek rezerwowych, ale nawet ich obecność nie sprawiła, by spotkanie choć trochę się wyrównało. Końcowy wynik, wygrana BKS-u do dziewięciu, jest dowodem kompletnej deklasacji, ale też powodem do wstydu dla wrocławianek, bo na tym poziomie, tak wysoko przegrywać nie przystoi.
Z pewnością bardziej wyrównana rywalizacja czeka siatkarki z Bielska-Białej w półfinale. W nim zmierzą się z Budowlanymi Łódź, z którymi niedawno przegrały w Pucharze Polski.
O różnicy klas może świadczyć fakt, że tylko raz, przez krótki moment w drugim secie, zawodniczki Gwardii prowadziły. W pierwszej partii od początku było widać, która drużyna jest lepsza. Bielszczanki odskoczyły rywalkom dzięki ostrej zagrywce i wysokiej skuteczności w ataku i spokojnie zwyciężyły do 18.
Druga odsłona była jedyną, która przyniosła choć odrobinę walki. Gwardzistki szły z przyjezdnymi punkt za punkt, ale... tylko w pierwszej części seta. Później BKS skończył żarty i odjechał rywalkom.
Taki obrót spraw kompletnie rozbił psychicznie wrocławianki. Ostatnia partia to już deklasacja - zawodniczkom Gwardii nie wychodziło kompletnie nic, zaś BKS-u dosłownie wszystko. W końcówce Mariusz Wiktorowicz, opiekun gości, wprowadził na boisko kilka zawodniczek rezerwowych, ale nawet ich obecność nie sprawiła, by spotkanie choć trochę się wyrównało. Końcowy wynik, wygrana BKS-u do dziewięciu, jest dowodem kompletnej deklasacji, ale też powodem do wstydu dla wrocławianek, bo na tym poziomie, tak wysoko przegrywać nie przystoi.
Z pewnością bardziej wyrównana rywalizacja czeka siatkarki z Bielska-Białej w półfinale. W nim zmierzą się z Budowlanymi Łódź, z którymi niedawno przegrały w Pucharze Polski.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami