Fantastyczny finisz dąbrowianek! MKS w półfinale!

24.03.2013
Siatkarki z Dąbrowy Górniczej dzisiaj kolejno: wygrywały, remisowały, przegrywały, remisowały... i ostatecznie zwyciężyły! Przyjezdne świetnie grały dziś blokiem i wymuszały kolejne błędy Impelu.
Impel Wrocław - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 2-3 (21-25, 25-18, 25-18, 5-15)

Impel: Mroczkowska, Konieczna, Wilson, Pyziołek, Djurisic, Ognjenovic, Medyńska (libero), Konieczna.
Tauron: Leys, Liniarska, Kaczor, Stacchiotti, Dirickx, Skowrońska, Strasz (libero), Śliwa, Zaroślińska, Szczurek.

Pierwszy set zdecydowanie należał do przyjezdnych. Dąbrowianki grały szybko i skutecznie. Najlepsze w tej partii gry były Leys i Skowrońska, które raz za razem omijały blok Impelu. Dodatkowo wrocławianki popełniały sporo błędów przez co po 20 minutach przyjezdne prowadziły w meczu 1-0.

Drugi set zmienił obraz gry. Przede wszystkim ta partia toczyła się punkt za punkt... aż miejscowe zdobyły dziewiąte "oczko". Wówczas dąbrowianki "stanęły". Ta chwilowa dekoncentracja kosztowała przyjezdne stratę trzech oczek i wpłynęła na słabą skuteczność w ataku. Ich piłki albo zatrzymywały się na bloku miejscowych albo lądowały na aucie. Ten set zakończył się zwycięstwem miejscowych 25-18.

Kolejna partia gry była właściwie kopią poprzedniej. W trzecim secie rywalizacja również na początku była wyrównana, a następnie wrocławianki "odskoczyły" MKS-owi na trzy-cztery punkty. Ta przewaga wymusiła błędy po stronie przyjezdnych oraz nerwową grę w ataku, który najczęściej nie był kończony. Set został zakończony autową zagrywką Śliwy.

Dąbrowianki chcąc pozostać w grze musiały wygrać czwartą partię... i ta zaczęła się dla nich rewelacyjnie. Po czterech pierwszych minutach prowadziły już różnicą czterech punktów. Wraz z upływem czasu przewaga przyjezdnych, dzięki dobrej zagrywce oraz skutecznych atakach, zwiększała się i w pewnym momencie dąbrowianki prowadziły już siedmioma punktami. Bohaterką tej partii gry była Skowrońska, która atakowała z każdej piłki i właściwie za każdym razem punktowała. Nie miało dla niej znaczenia czy była to piłka sytuacyjna czy zagrana na blok...

Do rozstrzygnięcia spotkania potrzebny był tie-break. W tej części gry lepiej zagrały przyjezdne. Należy podkreślić fantastyczną grę blokiem, bowiem to był element, który zadecydował o ostatecznym zwycięstwie dąbrowianek i awansie do kolejnej rundy fazy play-off.

MVP spotkania wybrano Elżbietę Skowrońską.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również