Dzieci uratowały katowickie Mistrzostwa Europy

02.10.2009
Choć w Katowicach nie grały polskie siatkarki, w Spodku na meczach ME wcale nie było pusto. Na trybunach zasiadało nawet po kilka tysięcy widzów. Bardzo dużą część kibiców stanowiły dzieci, mogące za darmo zobaczyć mecze.
- To właśnie dzieciaki uratowały katowickie mistrzostwa  - mówi Bartosz Wasilewski, prezes
Śląskiego Centrum Edukacji Sportowej.

Aby zapełnić trybuny Spodka na głowie stawali szczególnie urzędnicy katowickiego magistratu. - Dopiero na cztery dni przed imprezą PZPS poinformował nas, że zorganizowane grupy będą wpuszczane na mecze za darmo. Trzeba było działać bardzo szybko, uruchomić wszelkie kontakty. Z efektu tych działań jesteśmy zadowoleni. Zresztą zawodniczki też chwalą atmosferę w Spodku. Żadne dziecko nie było tam przyciągane na siłę. Wszyscy dobrze się bawili. Na przykład w środę było 500 dzieci z Gliwic - podkreśla Ewelina Kajzerek, pełnomocnik prezydenta Katowic ds. sportu.

Więcej w "Dzienniku Zachodnim"
źródło: Dziennik Zachodni

Przeczytaj również