Drzewiarz się odkuł, Spójnia pikuje, lider obronił przewagę
Hit kolejki
Może nie do końca hit, ale mecz i wynik godny odnotowania. Drzewiarz Jasienica w rundzie rewanżowej nie zdobył żadnego punktu, co więcej, żadnej bramki. W minioną sobotę rozbił natomiast Concordię Knurów 5:0. Podczas domowej rywalizacji gospodarze swoją wyższość przypieczętowali po przerwie, przed którą prowadzili 1:0 po golu z rzut karnego. Skończyło się 5:0. – Mieliśmy kilka obiecujących akcji i szans, ale generalnie widoczny był paraliż w poczynaniach – ocenił pierwszą połową trener Wojciech Jarosz. – Ewidentnie coś siedziało w naszych głowach i takiego meczu, jak dzisiejszy potrzebowaliśmy – dodał po zakończeniu zwycięskiej rywalizacji. Gole dla Drzewiarza zdobyli: Dawid Gola, Filip Gajda (2), Adam Kozielski, Paweł Chojnacki.
Bohaterzy
Po dwóch domowych remisach zwyciężył u siebie LKS Czaniec, który pokonał 3:0 Granicę Ruptawa. Wszystkie gole dla gospodarzy zdobył Bartosz Wożniak. Doświadczony napastnik otworzył wynik rywalizacji w 10. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Maciej Żak zgrał piłkę do "Woźnego", ten dopełnił z bliska formalności. Gol numer dwa padł w Czańcu w początkowej fazie drugiej połowy. Niefortunnie interweniował w tej sytuacji Łukasz Promyk. Golkiper Granicy wybijając zagraną do niego futbolówkę trafił w plecy nacierającego snajper... ta wtoczyła się do bramki. Były zawodnik m.in. bielskich klubów - Podbeskidzia i Rekordu - wynik rywalizacji ustalił w minucie 85. Zwieńczył wówczas stojąc przy słupku podanie, którego autorem był Tomasz Kozioł.
Długo... bardzo długo rozpracowywał defensywę Szczakowianki lider z Bełku. W 88. minucie Damian Olczak w ekwilibrystyczny sposób zapewnił Decorowi trzy punkty.
Mateusz Kocot poprowadził do zwycięstwa Unię. Zawodnik zespołu z Raciborza zapisał na swoim koncie hat-tricka. Gospodarze pokonali 4:1 Orła Mokre. Kocot po raz pierwszy – wygramy pojedynek sam na sam, po raz drugi – tuż przed przerwą, po raz trzeci – pozbawia rywala, który zdobył bramkę złudzeń.
Rozczarowanie
Wałkujemy temat... Spójnia Landek wiosną prezentuje się słabo. Trener Andrzej Myśliwiec, który przejął zespół zimą ma nad czym myśleć. Jego podopieczni w tym roku wywalczyli jeden punkt na piętnaście możliwych. W sobotę przegrali po golu Marcina Sobczaka z znajdującą się w strefie spadkowej Iskrą Pszczyna. – Przegraliśmy bardzo ważny mecz. Liczyliśmy na to, że w najgorszym przypadku zdobędziemy chociaż jeden punkt. Tymczasem wracamy do Landeka z niczym – to pomeczowe słowa trenera Myśliwca.
Co ciekawego?
– Pogrom outsidera. W premierowej odsłonie Krupiński postawił się faworyzowanej Polonii z Łazisk Górnych. Do pauzy było 0:1, skończyło się na 0:8. Młodzież z Szusca nie wytrzymała naporu gości, które wieńczyli głównie Sebastian Gielza i Dawid Frąckowiak.
– Zwycięstwo z Ornontowic wywiozły „Fiodory”. Osłabiony kadrowo zespół z Radziechów i Wieprza zainkasował trzy punkty pieczętując wygraną po przerwie. – To co padło z naszych ust w szatni w przerwie, w drugiej połowie zostało zrealizowane. Kontrolowaliśmy przebieg drugiej części – mówi Maciej Mrowiec, trener zespołu z Żywiecczyzny. Szymon Byrtek zaliczył w Ornontowicach asystę oraz asystę drugiego stopnia, Seweryn Pielichowski otworzył wynik meczu, przy gola na 3:1 zanotował ostatnie podanie, Piotr Motyka zdobył dwa bramki.
– Na tzw. „Górce” w Bielsku-Białej zmierzył się zespoły dobrze prezentujące się wiosną. Rezerwy Podbeskidzie podejmowały beniamina ze Skoczowa. Jozef Dolny w sobotę przyczynił się do wygranej Podbeskidzia w I lidze – po jego dośrodkowaniu jeden z rywali zanotował trafienie samobójcze. Nazajutrz wystąpił w meczu rezerw i... zaliczył asystę przy bramce na 1:0.
Wyniki 22. kolejki IV ligi (grupa 2):
Wilki Wilcza – MKS Lędziny 0:2 (0:1)
Drzewiarz Jasienica – Concordia Knurów 5:0 (1:0)
LKS Czaniec – Granica Ruptawa 3:0 (1:0)
Gwarek Ornontowice – GKS Radziechowy-Wieprz 1:3 (1:1)
Krupiński Suszec – Polonia Łaziska Górne 0:8 (0:1)
Unia Racibórz – Orzeł Mokre 4:1 (2:0)
Decor Bełk – Szczakowianka Jaworzno 1:0 (0:0)
Iskra Pszczyna – Spójnia Landek 1:0 (1:0)
Podbeskidzie II Bielsko-Biała – Beskid Skoczów 2:1 (1:0)