Dreszczowiec w Bydgoszczy! BKS wraca do Bielska z tarczą

09.12.2012
Bardzo emocjonujące spotkanie obejrzeli kibice zgromadzeni w bydgoskiej hali sportowej, gdzie zmierzyły się ekipy Pałacu i BKS-u. Ostatecznie górą były bielszczanki... które w pewnym momencie przegrywały 1-2 i grały fatalnie.
Pałac Bydgoszcz - BKS Aluprof Bielsko-Biała 2-3 (19-25, 29-27, 25-13, 20-25, 13-15)

Pałac: Schulz, Martinez, Mazurek, Liliom, Grejman, AdamsKuehn-Jarek (libero)
BKS Aluprof: Bergrova, Horka, G. Wojtowicz, Wołosz, Cella, Sieczka, M. Wojtowicz (libero)
MVP: Joanna Wołosz

Pierwszy set rozpoczął się zgodnie z planem bielszczanek. Przyjezdne grały swoje, dobrze funkcjonował atak oraz przyjęcie. Bydgoszczankom ciężko było również przedrzeć się przez dobrze ustawiony blok podopiecznych Wiesława Popika.
 

W drugiej partii gry obraz meczu jednak się odmienił. Ta odsłona gry, choć początkowo lepiej grały przyjezdne, była niezwykle wyrównana i gospodynie szybko doprowadziły do remisu... a następnie swoją konsekwencją oraz ambicją "wyszarpały" wygraną w drugim secie.

Przegrana partia wyraźnie podłamała bielszczanki, które trzeciego seta przegrały bardzo wyraźnie. Szybko straciły prowadzenie i dały się wypunktować. Podopieczne Wiesława Popika prezentowały się źle w każdym elemencie gry. Po tym secie trener BKS-u powiedział do swoich siatkarek parę słów... i to podziałało.

W czwartym secie ponownie ujrzeliśmy stary dobry BKS, który narzuca swoim przeciwniczkom swój styl gry. Bielszczanki grały dobrze, szczególnie w końcówce tej partii. Przyjezdne konsekwentnie punktowały sprytnymi kiwkami i celnymi atakami i zwyciężyły tego seta do 20.

Tie-break był bardzo wyrównany i gra toczyła się "punkt za punkt". W połowie tej partii prowadziły jednak miejscowe, które "odskoczyły" od bielszczanek na trzy punkty. Później nastąpił jednak splot sytuacji szczęśliwych dla przyjezdnych. W ataku świetnie zagrała Cella, po drugiej stronie natomiast pomyliła się Czyżnielewska, a chwilę później dwukrotnie świetnie zadziałał blok bielszczanek. To był moment zwrotny meczu i gdy przyjezdne uzyskały prowadzenie - nie oddały go już do końca meczu.

 

 

 

źródło: siatkowka.bks.bielsko.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również