Do trzech razy sztuka! "Zawodniczki BKS-u walczyły jak lwice"

15.04.2013
- Cieszę się ogromnie, bo to jest oprócz narodzin synka i ślubu z moim mężem jeden z najlepszych momentów w moim życiu - nie ukrywała radości po wczorajszej wygranej MKS-u Joanna Staniucha-Szczurek.
Dąbrowiankom, mimo że początek rywalizacji z BKS-em był fatalny, udało się zakończyć rywalizację już po czterech spotkaniach. - Ekipa z Bielsko-Białej zagrało bardzo dobrze, ale cieszę się, że to my zadałyśmy ten decydujący cios. Mamy naprawdę fajny, wyrównany skład, w sobotę grał inny zespół, a w niedzielę inny. Pokazałyśmy, że każda, która wejdzie może zrobić dużo dla drużyny i to niewątpliwie to jest naszą siłą - powiedziała Staniucha-Szczurek. - Zawodniczki BKS-u walczyły jak lwice i zostawiłyśmy naprawdę bardzo dużo zdrowia w tych pojedynkach - dodaje.

Dla siatkarek z Dąbrowy Górniczej była to trzecia próba awansu do finału z rzędu. - W końcu mamy ten finał, bo zawsze brakowało nam troszeczkę do szczęścia. Ostatnimi czasy przegrywałyśmy wszystko w piątym meczu i teraz nie chciałyśmy za wszelką cenę do tego dopuścić - przyznała zawodniczka MKS-u.
źródło: siatka.org

Przeczytaj również