Dla kogo złoty medal? Najważniejszy mecz BKS-u od sześciu lat!

23.05.2010
- To nie będzie dla nas najważniejszy mecz sezonu. To będzie najważniejszy mecz BKS-u w ostatnich kilku latach! - zapowiada Mariusz Wiktorowicz, przed piątym, finałowym spotkaniem z Muszyną.
BKS jest wymieniany w gronie faworytów rozgrywek ligi siatkarek niezmiennie od wielu lat. Mimo to, ostatnie mistrzostwo gościło pod Klimczokiem aż sześć lat temu. Rok temu bielszczanki gładko uległy w finale Muszyniance 0-3. Tegoroczna rywalizacja też nie zaczęła się dobrze, ale zawodniczki Mariusza Wiktorowicza pokazały klasę i sprawiły, że wszystko rozstrzygnie się w Bielsku. - W Muszynie udowodniliśmy, że jesteśmy mocni psychicznie, mieliśmy mecz pod kontrolą - mówi trener bielszczanek.

Przy tak ogromnej stawce, najważniejsze dla końcowego rozstrzygnięcia będzie to, jak obie drużyny wytrzymają spotkanie psychicznie. - Dokładnie, to wszystko siedzi w głowach. Będą wielkie emocje, dlatego trzeba będzie wyjątkowo zwracać uwagę na to, żeby cały czas grać "na chłodno". Nie może być bezmyślności na parkiecie. Jesteśmy bojowo nastawieni i wiem, że zawodniczki są w dobrej dyspozycji. To będzie próba charakteru - kontynuuje Wiktorowicz.

Często rozgrywane mecze oraz fakt, że mamy już końcówkę sezonu, może jednak sprawić, że zmęczenie siatkarek będzie narastać. - W takich spotkaniach szybko zapomina się o zmęczeniu - zapewnia opiekun BKS-u - obie drużyny dobrze się znają, w tak krótkim czasie nie można znacząco poprawić elementów siatkarskich, co najwyżej da się dopracować taktyczne niuanse - mówi szkoleniowiec. To właśnie te szczegóły zadecydują, czy Bielsko po raz ósmy w historii będzie się mogło cieszyć z posiadania najlepszej siatkarskiej drużyny w Polsce.

Początek niedzielnego spotkania o 14.45 w hali przy ulicy Rychlińskiego. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również