Dąbrowianki złe na sędziego. "Był głównym bohaterem meczu"

21.01.2011
Po porażce Centrostalem Bydgoszcz zawodniczki MKS-u Dąbrowa Górnicza miały spore pretensje do sędziego. - Szkoda, że to on był głównym bohaterem meczu - irytowała się Małgorzata Lis.
Oba zespoły zaprezentowały nierówną dyspozycję, więc o zwycięstwie  zdecydowała piąta partia. Jednak sposób, w jaki padło rozstrzygnięcie, był głównym tematem pomeczowych dyskusji. - Agata chciała pokazać, że błędu nie było. Sędzia stwierdził agresywne zachowanie i wyciągnął kartonik. Całe zdarzenie zamierzała wyjaśnić Joasia Szczurek. Jako kapitan miała do tego pełne prawo. Ale było już za późno - mówiła środkowa MKS-u.

Choć trzeba też zaznaczyć, że podopieczne Waldemara Kawki mogły zapewnić sobie zwycięstwo bez niepotrzebnych nerwów. W tie-breaku miały w "górze" cztery piłki meczowe. Co dąbrowianki muszą szczególnie poprawić przed poniedziałkowym meczem z Treflem Sopot? - Za dużo psułyśmy zagrywek, przyjęcie też nie zawsze było solidne i to później przełożyło się na dalsze akcje - stwierdziła Lis.
źródło: mks.dabrowa.pl

Przeczytaj również