Dąbrowianki wznowiły zajęcia. Jest tylko siedem zawodniczek

30.07.2013
Najbliższy sezon zapowiada się ciekawie dla kibiców MKS-u Dąbrowa Górnicza. Zespół został przemeblowany, by móc walczyć o najwyższe cele nie tylko na krajowym podwórku, ale też i w Lidze Mistrzyń.
- Wymieniliśmy zawodniczki na kluczowych pozycjach, ale przybyły do nas siatkarki o bogatym doświadczeniu i wysokich umiejętnościach. Zaczęliśmy już wczoraj treningi w siedmioosobowym składzie, bo takie są realia - mówi trener Waldemar Kawka. Pod koniec tygodnia w Dąbrowie Górniczej ma się pojawić Natalia Guadelupe-Brussa, w przyszłym Welissa Goonzaga "Sassa". Dłużej będzie trzeba poczekać na Rachel Adams. Dopiero na około trzy tygodnie przed startem ligi pojawi się Krystyna Strasz, która otrzymała powołanie do reprezentacji Polski. W klubie nie ma też Elżbiety Skowrońskiej, która otrzymała dodatkowy tydzień wolnego.

- Mimo absencji nie przewiduję żadnych perturbacji, choć w naszej hali trwa wymiana parkietu i w pierwszym okresie przygotowań zostaliśmy zmuszeni do tułaczki. To niesie ze sobą pewien dyskomfort, bo przecież nie takie były ustalenia, ale w końcu nie mamy wielkiego wyboru - przyznaje szkoleniowiec.

Pod koniec sierpnia zespół wyleci do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozegra dziewięć sparingów, tylko... jeszcze nie wiadomo z kim. - Mamy zapewnienie organizatorów, że będziemy mieli właściwie warunki do treningów. Na pewno skupimy się na solidnej pracy. Szczegóły wyjazdu pewnie jeszcze nieraz będą omawiane, ale musimy dostać wsparcie z estrony najlepszych juniorek i tę sprawę będziemy szczegółowo omawiali z ich trenerem Ireneuszem Borzęckim. Brakuje nam dwóch ważnych ogniw: środkowej i libero - mówi Kawka. Po powrocie, dąbrowianki wezmą jeszcze udział w dwóch turniejach - w Karpaczu i Szamotułach.
źródło: SPORT

Przeczytaj również