Dąbrowianki kończą na czwartym miejscu
Po raz kolejny w meczu o stawkę dąbrowianki uległy sopociankom. To chyba najbardziej niewygodny przeciwnik ekipy z Zagłębia. W zeszłym sezonie siatkarki z Dąbrowy przegrały rywalizacje z Atomem w samym finale, dwa lata temu przegrały w walce o finał, w tym sezonie natomiast w rywalizacji do trzech zwycięstw uległy ekipie z Pomorza aż 3:0.
Początek pojedynku dobrze ułożył się dla dąbrowianek, które przy trudnej zagrywce Eleonory Dziękiewicz wypracowały sobie prowadzenie (5:1). Po czasie dla Tomasza Wasilkowskiego Atomówki zdołały zniwelować straty do dwóch punktów, a na boisku wywiązała się zacięta walka w każdej akcji. Mimo że sopociankom udało się ponownie zniwelować odbudowaną przewagę, to jeszcze przed drugą przerwą techniczną znowu przy zagrywce Dziękiewicz na prowadzeniu był MKS (15:10). Zespół z Dąbrowy grał ostrą zagrywką, co pozwoliło na przejęcie kontroli nad wydarzeniami na boisku (21:12). Wydawało się, że zwycięstwo w tej odsłonie było przesądzone, lecz emocje w końcówce doszły do głosu, a Atom wykorzystując niedokładność w grze dąbrowianek i odrabiał straty (23:19). Po wielu nerwach seta zakończył as serwisowy Katarzyny Urban (25:19).
Mimo że drugą partię lepiej rozpoczęły Atomówki, to dąbrowianki złapały odpowiedni rytm gry, ale nie były w stanie doprowadzić do remisu. Gdy tablica wskazała wynik 10:11 i pojawiła się szansa na remis, to przyjezdne od razu odskoczyły przy serii trudnych serwisów Justyny Łukasik (10:14). Do remisu podopiecznym Nicoli Negro udało się doprowadzić w następnym ustawieniu, a przypieczętował je udany atak Joanny Staniuchy-Szczurek (14:14). Po drugiej przerwie technicznej sopociankom udało się odbudować przewagę (16:19), lecz nie oznaczało to, że dąbrowianki poddadzą się bez walki, po asie Ozge Cemberci na tablicę wyników powrócił remis. W kolejnej akcji blok duetu Rachael Adams - Sassa dał nam prowadzenie (21:20). Inicjatywa wróciła na stronę Atomu, który nie wykorzystał szansy na zwycięstwo, blok Eleonory Dziękiewicz doprowadził bowiem do remisu 24:24. Mimo że kontra Elżbiety Skowrońskiej dała nam piłkę setową, to tę partię rozstrzygnął as serwisowy Anny Podolec (25:27).
Pomimo początkowego prowadzenia 3:1 niedokładności w grze dąbrowianek przełożyły się na mniejszą skuteczność gry, co pomogło Atomowi w objęciu prowadzenia (5:8). Dąbrowiankom udało się zniwelować straty do jednego punktu, ale doprowadzenie do remisu wciąż uniemożliwiały im błędy. Przewaga sopocianek ponownie wzrosła, a przyjezdne przy spokojnej grze zmierzały do wygranej. Podopieczne Negro wciąż walczyły, ale z wygranej mogły cieszyć się przyjezdne (22:25).
Czwarta partia była dla siatkarek z Dąbrowy niezwykle ważna, gdyż w meczu przegrywały już 1:2. Jednak ta odsłona nie rozpoczęła się dla nas dobrze, przy serii zagrywek Zuzanny Efimienko przyjezdne od razu objęły wysokie prowadzenie (0:6). Mimo że dąbrowianki nie raz niwelowały straty do zaledwie dwóch punktów, to potem traciły punkty w serii, co sprawiało, że nadzieja na wygraną malała. Spotkanie zakończyło się wygraną Atomówek, które tym samym zdobyły brązowe medale mistrzostw Polski.