Dąbrowa G. - Gedania 3-0

18.10.2008
Zgodnie z planem rozpoczęły nowy sezon PlusLigi siatkarki MKS. Przebudowana drużyna z Dąbrowy Górniczej pokonał przed własną publicznością Gedanię Żukowo 3:0.

Oba zespoły nerwowo rozpoczęły pierwszy mecz w sezonie. Emocje znacznie szybciej opanowały jednak bardziej doświadczone dąbrowianki i odniosły zasłużone zwycięstwo.

- Po raz pierwszy graliśmy w tym sezonie przed własną publicznością. Dla kilku z nas był to pierwszy ligowy mecz w barwach dąbrowskiego klubu. Towarzyszyła nam trema i emocje, których dość długo nie potrafiłyśmy opanować. Na szczęście nasze doświadczenie wzięło górę. Pokazałyśmy jednak, że mamy naprawdę ciekawy i solidny zespół i możemy w lidze sporo namieszać – powiedziała po meczu Joanna Staniucha-Szczurek, jedna z nowych zawodniczek, która przed sezonem zasiliła dąbrowski klub.

 

W pierwszym secie wyrównana walka trwała tylko do stanu 9:9. Gdy na zagrywkę weszła Magdalena Śliwa, kolejna z przetransferowanych podczas wakacyjnej przerwy siatkarek, dąbrowianki wypracowały sobie kilku punktową przewagę. Pole zagrywki była reprezentant Polski opuściła dopiero przy stanie 17:10 dla gospodyń tego pojedynku.
W drugim secie trwał zacięty pojedynek, zakończony dwupunktowym zwycięstwem MKS.
Także trzecia część przyniosła emocje. Na początku prowadziły rywalki, ale zespół z Dąbrowy – ponownie dzięki świetnej zagrywce Śliwy – odskoczył na cztery „oczka”. Ambitnie grające zawodniczki Gedanii goniły jednak wyniki i doprowadziły do stanu po 19. Ostatnie słowo należało jednak do dąbrowianek, które przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

 

 

 

Konferencja prasowa[b]

Elżbieta Skowrońska [/b](kapitan Gedanii): Brakuje tylko jeszcze wygranych i będzie pełnia szczęścia. Cieszy również to, że nie poddałyśmy się, byłyśmy tu skazane na pożarcie, jeżeli chodzi o Dąbrowę, bo ostatni nasz wspólny mecz wyglądał tragicznie. Ważne jest też to, że w trudnych momentach byłyśmy zespołem, żadna z nas nie odwróciła się od siebie. Pokazałyśmy, że potrafimy grać takim składem jaki mamy.

[b]Grzegorz Wróbel [/b](trener Gedanii): Przegraliśmy ten mecz błędami własnymi. Statystyki mówią, że oddaliśmy 25 punktów. To jest jeden set. Kładę to na kanwę młodego niedoświadczonego zespołu. Tych błędów nie musiało być, ale jestem zadowolony, że zespół podjął walkę.

[b]Magdalena Śliwa [/b](kapitan MKS-u): Jestem bardzo zadowolona, że wygrałyśmy 3-0 i mamy trzy punkty za ten mecz. Wiedziałyśmy, że nie będzie łatwo, gdyż stres związany z pierwszym występem tutaj na hali przed własną publicznością na pewno był wkalkulowany w dzisiejszy mecz. Popełniłyśmy za dużo błędów w przyjęciu zagrywki i to nas dzisiaj zdenerwowało i nie mogłyśmy zagrać tego co chciałyśmy.

[b]Waldemar Kawka [/b](trener MKS-u): Widzieliśmy Gedanię w niejednym meczu i wiemy, że jest to młody, waleczny i nieobliczalny zespół. Przerósł nas dzisiaj w obronie. Cieszą nas trzy punkty niewątpliwie, jest to ważna rzecz. Sądzę, że Gedania wiele punktów zdobędzie w tej lidze.

[b]
MKS Dąbrowa Górnicza - Gedania Żukowo 3-0 (25-15, 27-25, 25-22)[/b]

[b]MKS[/b]: Wysocka, Sadowska, Staniucha-Szczurek, Sieczka, Lis, Śliwa, Tkaczewska, Liniarska.
Trener Waldemar Kawka.

[b]Gedania[/b]: Tokarska, Welna, Nuszel, Pasznik, Skowrońska, Szymańska, Durajczyk, Szpak, Kaliszuk.
Trener Grzegorz Wróbel.

[b]Sędziowali[/b]: Paweł Zając i Jan Ciechanowski.
[b]Widzów[/b]: 150.

autor: KP/www.mks.dabrowa.pl

Przeczytaj również