Dąbrowa G. - Centrostal 0-3. Koniec marzeń o "czwórce"

22.03.2009
MKS Dąbrowa Górnicza przegrał z Centrostalem i tym samym nie awansował do półfinału play-off. Zespół Waldemara Kawki tylko w pierwszym secie nawiązał walkę z drużyną z Bydgoszczy.
Początek pierwszego seta nie wskazywał na łatwe, jak się później okazało, zwycięstwo Centrostalu. Na pierwszą przerwę techniczną gospodynie schodziły przy stanie 8-5. Następnie dąbrowianki prowadziły 11-7, a potem 16-14. Od tego momentu nastąpił zwrot wydarzeń na parkiecie. Podopieczne Waldemara Kawki miały olbrzymie problemy ze skończeniem ataków. Rywalki z kolei raz po raz kończyły akcje udanymi zagraniami. Brylowała zwłaszcza Ewa Kowalkowska.

Od początku drugiego seta bydgoszczanki nadawały ton wydarzeniom na parkiecie. Doskonale funkcjonował zarówno blok jak i atak Centrostalu. Dąbrowiankom nie pomogły roszady w składzie, ani dobra gra Joanny Staniuchy-Szczurek, która jako jedna z nielicznych siatkarek MKS nie zawiodła.

Zespół z Dąbrowy przegrał drugą partię i nie zdołał także wygrać w trzeciej odsłonie. Wyrównana walka toczyła się w nim jedynie do stanu 5-5. Potem rywalki systematycznie powiększały przewagę wygrywając ostatecznie 25-21, a cały mecz 3-0. Tym samym zespół z Bydgoszczy awansował do półfinału PlusLigi Kobiet, a drużynie z Dąbrowy przyjdzie teraz walczyć o miejsca 5-8 z zespołem AZS Białystok.

- Mieliśmy w trzecim secie szanse na "przełamanie" rywala. Nie potrafiliśmy jej wykorzystać. Niestety, sytuacja z sobotniego meczu się nie powtórzyła. Jestem pod wrażeniem charakteru, jaki pokazał zespół Centrostalu. Cóż, o medalach możemy zapomnieć. teraz czeka nas walka o piąte miejsce - podsumował pojedynek trener MKS-u Waldemar Kawka.
autor: Krzysztof Polaczkiewicz

Przeczytaj również