Dąbrowa G. - Białystok 3-0. Pewne i szybkie zwycięstwo MKS-u

06.04.2009
Szybko, łatwo i przyjemnie. MKS Dąbrowa Górnicza pewnie pokonał AZS Białystok. Stawką rywalizacji jest piąte miejsce w lidze.
Zespół Waldemara Kawki zrewanżował się za porażkę poniesioną w pierwszym meczu tych drużyn w Białymstoku. Dąbrowianki zagrały skutecznie w ataku, a przede wszystkim z zimną krwią wykorzystywały dziecinne błędy rywalek. Po tym co zaprezentowały przyjezdne aż trudno uwierzyć, że MKS mógł przegrać na Podlasiu 0-3. - Faktycznie, rywalki nie miały dziś najlepszego dnia, ale my w pierwszym meczu też delikatnie rzecz biorąc się nie popisałyśmy. Na szczęście dziś było inaczej - przyznała po meczu Ewelina Sieczka.

Początek dwóch pierwszych setów należał wprawdzie do AZS-u, który zarówno w pierwszej jak i drugiej partii na przerwę techniczną schodził prowadząc 8-7. Potem jednak do głosu dochodziły miejscowe siatkarki, które do zwycięstwa prowadziła znakomicie dysponowana Joanna Staniucha-Szczurek. W pierwszym secie ze stanu 7-8 szybko zrobiło się 13-8 i białostoczanki nie były w stanie nawiązać walki z dąbrowiankami, które podrażnione ostatnimi niepowodzeniami za wszelką cenę chciały wygrać ten mecz. W drugiej partii sytuacja się powtórzyła. Do pierwszej przerwy górą były rywalki. Potem na prowadzenie wyszły jednak podopieczne trenera Kawki. AZS stać było jeszcze na doprowadzenie do stanu po 14, ale chwilę potem było już 20-16. Przyjezdne nie potrafiły kończyć ataków, posyłając raz po raz piłkę daleko obok placu gry. W trzecim secie w miarę wyrównana walka trwała tylko stanu po 11. Potem uskrzydlone prowadzeniem dąbrowianki odskoczyły rywalkom. Zanosiło się na gładką wygraną w tej partii, ale białostoczanki ambitnie walczyły do końca. Udało im się nawet obronić cztery meczbole, ale ostatecznie miejscowe przypieczętowały w pełni zasłużone zwycięstwo.

- Wygrana cieszy, zwłaszcza po tym co ostatnio prezentowałyśmy. Nie szło nam, wpadłyśmy w dołek, ale widać, że powoli z niego wychodzimy. Bardzo nas te niepowodzenia podrażniły. Dziś wygrałyśmy jednak myślami jesteśmy już przy jutrzejszym pojedynku. Również musimy go wygrać i powalczyć o piąte miejsce. To nasz cel, który musimy zrealizować - przyznała po spotkaniu Joanna Staniucha-Szczurek, wybrana MVP meczu.

[b][/b]

[b][/b]

autor: Krzysztof Polaczkiewicz

Przeczytaj również