Coraz dalej od czołówki. Dąbrowianki tylko chwilami walczyły we Wrocławiu

20.01.2014
Zwycięstwo w drugiej partii i gra „na przewagi” w trzeciej - to jedyne, co udało się „ugrać” Tauronowi Banimexowi MKS z Impelem.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Wygląda na to, że niedawne zamieszanie wokół nazwy klubu i konflikt z kibicami wpłynął na dyspozycję dąbrowianek. Po 1-3 we własnej hali z bielszczankami, Tauron w niedzielny wieczór tylko chwilami nawiązywał walkę z Impelem Wrocław.

Pierwsza i czwarta partia - kompletnie bez historii, ze zdecydowanym zwycięstwem gospodyń. Wydawało się zresztą, że i druga będzie równie jednostronna. Było w niej już 20-14, ale seria błędów gospodyń i wielka determinacja dąbrowianek niespodziewanie odwróciła losy seta.

W trzecim to przyjezdne nadawały ton grze. Prowadziły nawet 15-11, przegrały jednak „na przewagi”, choć przy stanie 24-23 dla siebie miały nawet w górze piłkę setową! Nie wykorzystały jej, straciły dwa kolejne punkty i... szansę na miejsce w czołowej trójce na koniec sezonu zasadniczego. W tej chwili zajmują szóstą lokatę.


IMPEL WROCŁAW – TAURON BANIMEX MKS DĄBROWA GÓRNICZA 3-1 (25-13, 23-25, 26-24, 25-15)

TAURON: Cemberci, Dziękiewicz, Adams, Zaroślińska, Staniucha-Szczurek, Skowrońska oraz Strasz (libero), Gonzaga „Sassa”, Kaczmar, Urban, Liniarska.
autor: SportSlaski.pl

Przeczytaj również