Co z MKS-em Dąbrowa Górnicza? Klub wciąż czeka na decyzje zawodniczek

11.05.2013
Jak będzie wyglądała kadra MKS-u Dąbrowa Górnicza w przyszłym sezonie? Na pewno nie tak, jak ta obecna. - Jesteśmy świadkami kilku zaskakujących rozstrzygnięć - przyznaje wiceprezes klubu.
Wszystkie siatkarki otrzymały nowe oferty, ale już wiadomo, że kadra będzie się różniła od tej, która wywalczyła srebrne medale mistrzostw Polski. Z Dąbrową Górniczą żegnają się Frauke Dirickx (Impel Wrocław) i Maja Tokarska (Włochy).

- Jesteśmy świadkami kilku zaskakujących rozstrzygnięć w naszym klubie, ponieważ żadna z zawodniczek nic nam nie mówiła, ani nie sugerowała zmiany klubu, wszystkie przyjęły naszą ofertę. Umówiliśmy się, że nie będziemy rozmawiać o kontraktach do momentu zakończenia sezonu. Trudno zaprzątać głowy zawodniczkom w momencie, gdy nie został zakończony sezon. Zarząd MKS-u zaproponował chęć kontynuowania gry wszystkim zawodniczkom, przedstawiliśmy nasze warunki i wszystkie dziewczyny poprosiły o czas do namysłu, a po zakończeniu sezonu decyzje są różne - przyznaje wiceprezes klubu, Robert Karlik.

- Wciąż nie mamy odpowiedzi od innych zawodniczek, którym przedstawiliśmy ofertę dalszej gry. Podejmujemy rozmowy z innymi siatkarkami, ponieważ drużyna najpóźniej od 1 września, jak nie od połowy sierpnia, musi być skompletowana. Na bazie swoich paroletnich doświadczeń nie przypuszczałem, że ta drużyna po zakończonym sezonie i uzyskaniu sukcesu tak szybko się rozpadnie. Nie wiem, czy zawodniczki myślą, że osiągnęły bardzo wysoki poziom sportowy i mogą wybierać w ofertach bardziej zamożnych klubów z wyższymi budżetami i mogą pozwolić sobie na wyższe żądania finansowe. Na pewno przyjdzie nam na chłodno przeanalizować tą sytuację - mówi działacz MKS-u.
źródło: siatka.org

Przeczytaj również