BKS zaprezentował skład. Cele? Medal w kraju, w Europie ćwierćfinał
05.09.2012
Na konferencji prasowej w bielskiej restauracji "Jedynka" przedstawiono skład, w jakim zespół z Białej przystąpi do 41. sezonu w najwyższej lidze. - Czy była rewolucja? Patrząc na to, co się działo w innych drużynach, tu była mała rewolucja. Z poprzedniego składu zostało sześć zawodniczek. Nasz statystyk prowadził zawsze zestawienia, pokazujące jak drużyna wypadała w poszczególnych elementach. W sezonie 2009/2010 średnia ocena wyniosła 3,26 pkt. Rok później 3,04, a w zeszłym sezonie 2,7. Widać więc było, że cały czas mieliśmy do czynienia z tendencją spadkową. Trzeba to było zatrzymać - przyznał prezes.
- Cele na nowy sezon są praktycznie takie, jak na poprzedni. Ucieszy nas medal w każdym kolorze, choć najbardziej złoty. Chcemy być w finale Pucharu Polski, a w Pucharze CEV dojść przynajmniej do ćwierćfinału - poinformował "sternik" BKS-u.
Zmieniono w tym celu trenera - Mariusza Wiktorowicza zastąpił Wiesław Popik. - Zatrudniliśmy trenera, który jest bielszczaninem, ma tutaj rodzinę, znajomych, więc wszyscy będą mu patrzeć na ręce, dlatego o jego motywację się nie boję. Skład nie jest tym razem jego autorski, ale wspólny z zarządem - dodał Świstak.
Później głos zabrał sam Popik, który wyjaśnił klucz budowy drużyny. - Chcieliśmy tak zestawić skład, żeby każda formacja była mieszanką rutyny i młodości. Chcieliśmy też, by zawodniczki miały coś do udowodnienia kibicom, dziennikarzom, a przede wszystkim sobie, stąd jest trochę dziewczyn wracających po kontuzjach, czy wracających do Bielska-Białej - stwierdził. A jak trener ocenił każdą formację?
O rozgrywających: - Joanna Wołosz, która grała tu już w poprzednim sezonie. To reprezentantka Polski. Ma niesamowite parametry. Mamy nadzieję, że w tym, albo przyszłym roku zostanie podstawową zawodniczką reprezentacji, bo ma ku temu predyspozycje. Jej zmienniczką będzie Marta Szymańska, którą znam z pracy w Łodzi. To ambitna zawodniczka. Musi jeszcze pracować, ale mam nadzieję, że będą ze sobą rywalizować dla dobra zespołu.
O libero: - Agata Sawicka w zeszłym sezonie się leczyła, a teraz jest już w pełni zdrowa. Natomiast Mariola Wojtowicz wraca do Bielska-Białej. Myślę, że zdrowa konkurencja między nimi doprowadzi do tego, że będziemy mocni w tej formacji.
O atakujących: - Heleny Horki chyba nie trzeba w Bielsku-Białej przedstawiać. Można o niej mówić w samych superlatywach. Cieszymy się, że wraca do BKS-u. Z kolei Monika Czypiruk to Ślązaczka, która ostatnio grała w Gwardii Wrocław. Jest bardzo ambitna, ma mocny atak, ale ostatnio była wystawiana także jako przyjmująca. Zresztą, Helena też bardzo dobrze przyjmuje zagrywkę. To dla mnie duży komfort, że oprócz przyjmujących, mam też do dyspozycji dwie atakujące, które dobrze poradzą sobie z odbiorem serwisu rywala.
O przyjmujących: - Elisa Cella to pierwsza Włoszka w barwach BKS-u. Ostatni nasz transfer zagraniczny. Długo zastanawialiśmy się, kogo wkomponować do składu. Padło na nią. Świetna technicznie, znakomicie broni w polu. To bardzo duże wzmocnienie. Joannę Frąckowiak wszyscy znają z poprzednich sezonów. Z Eweliną Sieczką współpracowałem w Dąbrowie Górniczej, bardzo dobrze ją znam i cieszę się, że trafiła do Bielska-Białej. Wreszcie Koleta Łyszkiewicz, która w poprzednim sezonie nie grała za wiele, ma dobre parametry. Jeśli będzie mocno pracowała, ma szansę na występy.
O środkowych: - Mlada Bergrova grała w Kaliszu i w klubach zagranicznych. Została w BKS-ie wybrana kapitanem. Ma duże doświadczenie i jest ciepłą, zawsze uśmiechniętą osobą, co udziela się całemu zespołowi. Aż chce się przychodzić na trening, bo zawsze opowie jakiś żart czy historię. Gabriela Wojtowicz wraca po poważnej kontuzji, już zaczyna trochę podskakiwać. Sylwia Pelc też ma problemy ze zdrowiem, więc mam nadzieję, że Mlada wytrzyma, gdyż jest na ten moment jedyną w pełni zdrową środkową.
Sztab szkoleniowy został już wybrany jednoosobowo przez trenera Popika. Znaleźli się w nim II trener Piotr Matela (m.in. MKS Dąbrowa Górnicza), statystyk Iwo Wagner (Fart Kielce), masażystka Elżbieta Handzlik, kierownik Arkadiusz Jasek i trener przygotowania fizycznego Michał Wilk. Ten ostatni współpracował już z BKS-em, a także piłkarskimi Podbeskidziem Bielsko-Biała czy Piastem Gliwice.
- Cele na nowy sezon są praktycznie takie, jak na poprzedni. Ucieszy nas medal w każdym kolorze, choć najbardziej złoty. Chcemy być w finale Pucharu Polski, a w Pucharze CEV dojść przynajmniej do ćwierćfinału - poinformował "sternik" BKS-u.
Zmieniono w tym celu trenera - Mariusza Wiktorowicza zastąpił Wiesław Popik. - Zatrudniliśmy trenera, który jest bielszczaninem, ma tutaj rodzinę, znajomych, więc wszyscy będą mu patrzeć na ręce, dlatego o jego motywację się nie boję. Skład nie jest tym razem jego autorski, ale wspólny z zarządem - dodał Świstak.
Później głos zabrał sam Popik, który wyjaśnił klucz budowy drużyny. - Chcieliśmy tak zestawić skład, żeby każda formacja była mieszanką rutyny i młodości. Chcieliśmy też, by zawodniczki miały coś do udowodnienia kibicom, dziennikarzom, a przede wszystkim sobie, stąd jest trochę dziewczyn wracających po kontuzjach, czy wracających do Bielska-Białej - stwierdził. A jak trener ocenił każdą formację?
O rozgrywających: - Joanna Wołosz, która grała tu już w poprzednim sezonie. To reprezentantka Polski. Ma niesamowite parametry. Mamy nadzieję, że w tym, albo przyszłym roku zostanie podstawową zawodniczką reprezentacji, bo ma ku temu predyspozycje. Jej zmienniczką będzie Marta Szymańska, którą znam z pracy w Łodzi. To ambitna zawodniczka. Musi jeszcze pracować, ale mam nadzieję, że będą ze sobą rywalizować dla dobra zespołu.
O libero: - Agata Sawicka w zeszłym sezonie się leczyła, a teraz jest już w pełni zdrowa. Natomiast Mariola Wojtowicz wraca do Bielska-Białej. Myślę, że zdrowa konkurencja między nimi doprowadzi do tego, że będziemy mocni w tej formacji.
O atakujących: - Heleny Horki chyba nie trzeba w Bielsku-Białej przedstawiać. Można o niej mówić w samych superlatywach. Cieszymy się, że wraca do BKS-u. Z kolei Monika Czypiruk to Ślązaczka, która ostatnio grała w Gwardii Wrocław. Jest bardzo ambitna, ma mocny atak, ale ostatnio była wystawiana także jako przyjmująca. Zresztą, Helena też bardzo dobrze przyjmuje zagrywkę. To dla mnie duży komfort, że oprócz przyjmujących, mam też do dyspozycji dwie atakujące, które dobrze poradzą sobie z odbiorem serwisu rywala.
O przyjmujących: - Elisa Cella to pierwsza Włoszka w barwach BKS-u. Ostatni nasz transfer zagraniczny. Długo zastanawialiśmy się, kogo wkomponować do składu. Padło na nią. Świetna technicznie, znakomicie broni w polu. To bardzo duże wzmocnienie. Joannę Frąckowiak wszyscy znają z poprzednich sezonów. Z Eweliną Sieczką współpracowałem w Dąbrowie Górniczej, bardzo dobrze ją znam i cieszę się, że trafiła do Bielska-Białej. Wreszcie Koleta Łyszkiewicz, która w poprzednim sezonie nie grała za wiele, ma dobre parametry. Jeśli będzie mocno pracowała, ma szansę na występy.
O środkowych: - Mlada Bergrova grała w Kaliszu i w klubach zagranicznych. Została w BKS-ie wybrana kapitanem. Ma duże doświadczenie i jest ciepłą, zawsze uśmiechniętą osobą, co udziela się całemu zespołowi. Aż chce się przychodzić na trening, bo zawsze opowie jakiś żart czy historię. Gabriela Wojtowicz wraca po poważnej kontuzji, już zaczyna trochę podskakiwać. Sylwia Pelc też ma problemy ze zdrowiem, więc mam nadzieję, że Mlada wytrzyma, gdyż jest na ten moment jedyną w pełni zdrową środkową.
Sztab szkoleniowy został już wybrany jednoosobowo przez trenera Popika. Znaleźli się w nim II trener Piotr Matela (m.in. MKS Dąbrowa Górnicza), statystyk Iwo Wagner (Fart Kielce), masażystka Elżbieta Handzlik, kierownik Arkadiusz Jasek i trener przygotowania fizycznego Michał Wilk. Ten ostatni współpracował już z BKS-em, a także piłkarskimi Podbeskidziem Bielsko-Biała czy Piastem Gliwice.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami