BKS w kolejnej rundzie pucharu CEV! Niespodzianką pachniało tylko przez chwilę

30.10.2012
Siatkarki BKS-u pewnie rozprawiły się ze swoimi rywalkami z Brna. Bielszczanki bez większego problemu wygrały pierwszego seta... ale w drugim niespodziewanie uległy rywalkom. Szybko jednak się otrząsnęły i do końca dominowały

Pierwszy set zaczął się i przebiegł po myśli bielszczanek. Siatkarki BKS-u szybko objęły prowadzenie (4-0), były zdecydowanie lepsze od swoich mniej doświadczonych rywalek i po prostu wypunktowały je do 17. Początek spotkania zapowiadał więc łatwy mecz dla naszej drużyny...

Jednak pozory myliły. W drugim secie siatkarkom BKS-u zdarzyła się bowiem wpadka. Po długim okresie gry punkt za punkt, bielszczanki popełniły kilka błędów. Ataki w aut i niezbyt solidny blok sprawiły, że na prowadzenie niespodziewanie wyszły Czeszki... i nie oddały go one już do końca seta.

Na trzeciego seta miejscowe wyszły wyrażnie podrażnione, widać było, iż szybko chcą udowodnić swoją wyższość nad rywalkami. Ta sztuka im jednak na początku nie wychodziła. Przełamanie przyszło po 11. punkcie. Miejscowe objęły wówczas prowadzenie i dwukrotnie zdobywały cztery punkty z rzędu. Tą partię miejscowe wygrały pewnie, 25-17.

Czwarty set nie rozpoczął się dobrze dla BKS-u, gdyż już po kilkudziesięciu sekundach nasze siatkarki przegrywały już 0-3. Celne ataki ze środka, dobry serwis i skuteczny blok szybko jednak naprowadził bielszczanki na "dobrą drogę". Od tego momentu na parkiecie istniały już tylko miejscowe, które potrafiły zdobyć aż dziewięć punktów pod rząd, co zakończyło spotkanie.

BKS Aluprof Bielsko-Biała - Kralovo Polne Brno 3-1 (25-17, 22-25, 25-17, 25-12)

Aluprof: G. Wojtowicz, Czypiruk-Solarewicz, Pelc, Łyszkiewicz, Szymańska, Sieczka, M. Wojtowicz (libero), Wołosz, Horka

Brno: Michalikova, Onderkova, Vyklicka, Souckova, Stankova, Maresova, Zoulova (libero), Mensinkova, Nalezkoca, Snellyova

źródło: siatkowka.bks.bielsko.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również