BKS - Prostejov 3-1. Jak "chrzcić", to właśnie w ten sposób!
02.09.2010
Towarzyski mecz mistrzyń Polski i Czech zorganizowano z okazji otwarcia nowej hali widowiskowo-sportowej przy ulicy Karbowej w Bielsku-Białej. Dla BKS-u był to pierwszy poważniejszy sprawdzian - z rywalem, z którym w zeszłym roku dwukrotnie poległ w Lidze Mistrzyń. Jak wypadł? - Najważniejsze jest zwycięstwo z renomowanym przeciwnikiem, ale na tym etapie przygotowań wszystko to trzeba traktować z przymrużeniem oka. Widać, że kilka elementów, które ostatnio trenujemy, nam wyszło, ale gra nie była tu najbardziej istotna. Chodziło przede wszystkim o uczczenie otwarcia tej hali. Była emocjonująca walka do końca. Telewizja prosiła nas, żebyśmy grali do 21:00, więc skończyliśmy zgodnie z planem - śmiał się Grzegorz Wagner, trener bielskiej drużyny.
Szkoleniowiec dał pograć większości zawodniczek z kadry BKS-u - wystąpiły nawet Berenika Okuniewska i Katarzyna Skorupa, które niedawno wróciły z Chin, gdzie przebywały z reprezentacją Polski. Pod Szyndzielnią nie zabrakło też Anny Werblińskiej (dawniej Barańska), która nie pojawiła się jednak na parkiecie. Szansę debiutu przed bielską publicznością otrzymała Joanna Frąckowiak, która zaprezentowała przede wszystkim bardzo groźną zagrywkę. Poza boiskiem spędziła cały mecz druga nowa zawodniczka - Gabriela Wojtowicz, ale i tak wszyscy mogli się przekonać o jej imponującym (202 cm) wzroście.
Modranska Prostejov pojawiła się w Bielsku-Białej bez dwóch reprezentantek Stanów Zjednoczonych, ale mimo to toczyła z gospodyniami wyrównaną walkę. Wygrać zdołała jednak tylko drugiego seta, w którym szybko uciekła lekko rozprężonemu BKS-owi. Najwięcej emocji przeżywali kibice w secie czwartym, w którym zawodniczki Wagnera przez większość czasu przegrywały. Losy rywalizacji odwróciły dopiero w końcówce, kiedy nasze zawodniczki musiały bronić piłkę meczową, a zwyciężyć zdołały na przewagi... Ważne, że debiut w nowej hali okazał się szczęśliwy, a zawodniczki i kibice mogli rozpocząć proces oswajania się z obiektem.
Szkoleniowiec dał pograć większości zawodniczek z kadry BKS-u - wystąpiły nawet Berenika Okuniewska i Katarzyna Skorupa, które niedawno wróciły z Chin, gdzie przebywały z reprezentacją Polski. Pod Szyndzielnią nie zabrakło też Anny Werblińskiej (dawniej Barańska), która nie pojawiła się jednak na parkiecie. Szansę debiutu przed bielską publicznością otrzymała Joanna Frąckowiak, która zaprezentowała przede wszystkim bardzo groźną zagrywkę. Poza boiskiem spędziła cały mecz druga nowa zawodniczka - Gabriela Wojtowicz, ale i tak wszyscy mogli się przekonać o jej imponującym (202 cm) wzroście.
Modranska Prostejov pojawiła się w Bielsku-Białej bez dwóch reprezentantek Stanów Zjednoczonych, ale mimo to toczyła z gospodyniami wyrównaną walkę. Wygrać zdołała jednak tylko drugiego seta, w którym szybko uciekła lekko rozprężonemu BKS-owi. Najwięcej emocji przeżywali kibice w secie czwartym, w którym zawodniczki Wagnera przez większość czasu przegrywały. Losy rywalizacji odwróciły dopiero w końcówce, kiedy nasze zawodniczki musiały bronić piłkę meczową, a zwyciężyć zdołały na przewagi... Ważne, że debiut w nowej hali okazał się szczęśliwy, a zawodniczki i kibice mogli rozpocząć proces oswajania się z obiektem.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami