BKS powraca do elity
24.11.2009
- Nie jesteśmy w Europie beniaminkiem, bo mamy za sobą szesnaście startów w rozgrywkach pucharowych. Rozegraliśmy dotąd łącznie 66 meczów, z czego dokładnie połowę wygraliśmy - powiedział prezes klubu Czesław Świstak. Sternik klubu z Bielska-Białej zauważył również wzrastającą rolę medialną żeńskiej siatkówki, co w dużej mierze spowodowane jest zainteresowaniem ze strony telewizji i wspomagających klub sponsorów.
W składzie BKS Aluprof na sezon 2009/2010 w CEV Indesit Champions League znalazło się 15 siatkarek, w tym najbardziej utytułowana Dorota Świeniewicz. - Miałam okazję grać w dwóch turniejach finałowych. W jednym nieszczęśliwie, bo złamałam nogę, natomiast w roku 2006 stanęłam wraz z zespołem na najwyższym stopniu podium. To wielka chwila dla każdej zawodniczki, ale i prestiż dla klubu - stwierdziła doświadczona przyjmująca. - Musimy dobrze przygotować się pod kątem kolejnych przeciwniczek, które przecież są wymagające. Postaramy się dać z siebie wszystko i zobaczymy jaki będzie efekt - zauważyła z kolei rozgrywająca Katarzyna Skorupa.
Przypomnijmy, że bielski zespół trafił do grupy C, w której zmierzy się z rosyjskim Dynamo Moskwa, czeskim VK Prostejov i tureckim Fenerbahce Stambuł. - Chcemy wyjść z grupy, a następnie przejść pierwszą rundę fazy play-off. Stawiamy sobie więc za cel awans do grona sześciu najlepszych drużyn - wyjaśnił prezes Świstak. Trener wicemistrzyń Polski, Igor Prielożny, zwrócił uwagę na to, iż o sile rywalek stanowią reprezentantki krajów biorących udział w niedawnych mistrzostwach Europy. - Grupa jest bardzo trudna, ale mam nadzieję, że zdołamy zająć miejsce premiowane awansem. To dla nas duże wyzwanie i dlatego chcemy przygotować się jak najlepiej do meczów grupowych - zaznaczył trener.
Pierwszy mecz BKS Aluprof rozegra na własnym parkiecie. 1 grudnia do Bielska-Białej zawitają mistrzynie Rosji. - To faworyt naszej grupy, a może i całych rozgrywek, dlatego uważam, że nie mamy w tym spotkaniu nic do stracenia - powiedział szkoleniowiec bielskich siatkarek.
W składzie BKS Aluprof na sezon 2009/2010 w CEV Indesit Champions League znalazło się 15 siatkarek, w tym najbardziej utytułowana Dorota Świeniewicz. - Miałam okazję grać w dwóch turniejach finałowych. W jednym nieszczęśliwie, bo złamałam nogę, natomiast w roku 2006 stanęłam wraz z zespołem na najwyższym stopniu podium. To wielka chwila dla każdej zawodniczki, ale i prestiż dla klubu - stwierdziła doświadczona przyjmująca. - Musimy dobrze przygotować się pod kątem kolejnych przeciwniczek, które przecież są wymagające. Postaramy się dać z siebie wszystko i zobaczymy jaki będzie efekt - zauważyła z kolei rozgrywająca Katarzyna Skorupa.
Przypomnijmy, że bielski zespół trafił do grupy C, w której zmierzy się z rosyjskim Dynamo Moskwa, czeskim VK Prostejov i tureckim Fenerbahce Stambuł. - Chcemy wyjść z grupy, a następnie przejść pierwszą rundę fazy play-off. Stawiamy sobie więc za cel awans do grona sześciu najlepszych drużyn - wyjaśnił prezes Świstak. Trener wicemistrzyń Polski, Igor Prielożny, zwrócił uwagę na to, iż o sile rywalek stanowią reprezentantki krajów biorących udział w niedawnych mistrzostwach Europy. - Grupa jest bardzo trudna, ale mam nadzieję, że zdołamy zająć miejsce premiowane awansem. To dla nas duże wyzwanie i dlatego chcemy przygotować się jak najlepiej do meczów grupowych - zaznaczył trener.
Pierwszy mecz BKS Aluprof rozegra na własnym parkiecie. 1 grudnia do Bielska-Białej zawitają mistrzynie Rosji. - To faworyt naszej grupy, a może i całych rozgrywek, dlatego uważam, że nie mamy w tym spotkaniu nic do stracenia - powiedział szkoleniowiec bielskich siatkarek.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami