BKS - Organika 3-1. Bielszczanki są już jedną nogą w finale!

03.05.2010
Drugie spotkanie z łodziankami siatkarki BKS-u zaczęły źle, ale potem było już tylko lepiej. Znów z zagrywką szalała Anna Barańska, a bielszczanki od wymarzonego finału dzieli już tylko jeden krok!
Zaczęło się wcale nie tak jak oczekiwali tego miejscowi kibice. Już od samego początku pierwszego seta było widać, że z BKS-em coś jest nie tak. Bielszczanki grały bardzo nerwowo, szczególnie szwankowało przyjęcie, co musiało się też odbić na skuteczności w ataku. Wszystko to spowodowało, że zawodniczki z Łodzi zdołały osiągnąć 5-punktową przewagę. W końcówce otwierającej partii gospodynie jeszcze próbowały odrobić stratę. Po kilku udanych zagrywkach Katarzyny Skorupy udało się ją zniwelować nawet do jednego "oczka", ale w końcówce skuteczniejsze były łodzianki i to one objęły prowadzenie w całym meczu.

Kolejne partie padły już łupem siatkarek BKS-u. W drugim secie ich gra nie wyglądała jeszcze  najlepiej i walka o zwycięstwo toczyła się do samego końca. Jednak później bielszczanki wrzuciły wyższy bieg i to było już dla Organiki za dużo. Na parkiecie zaczęła się zarysowywać coraz wyraźniejsza przewaga gospodyń. Warto zaznaczyć, że wielką robotę w  pewnie wygranej trzeciej odsłonie wykonała Anna Barańska, której zagrywka siała spustoszenie po drugiej stronie siatki. Mocny serwis szybko dał wysoką przewagę, której zawodniczki Mariusza Wiktorowicza nie roztrwoniły już do końca seta.

Taki obrót spraw nie podciął skrzydeł łodziankom. Przez całą partię toczyła się niezwykle wyrównana, emocjonująca walka, w której górą były bielszczanki, rozstrzygając tym samym cały mecz. Jak na razie, półfinałowa rywalizacja z Organiką przebiega według podobnego schematu, co w poprzedniej fazie z Gwardią Wrocław. Zaczęło się od dwóch przekonujących zwycięstw w Bielsku-Białej
(BKS stracił tylko jednego seta). W ćwierćfinale nasze siatkarki rozstrzygnęły rywalizację już w trzeciej potyczce.

- Cieszymy się ze zwycięstw, ale gra się toczy do trzech zwycięstw, więc jeszcze długa droga przed nami. Łodzianki postawiły nam dzisiaj trudne warunki - mówiła po meczu Katarzyna Skorupa, kapitan BKS-u. - Mamy żal, że na takie ważne mecze oddelegowywane są takie słabe dwójki sędziowskie. Wczoraj poziom był żenujący, dzisiaj zdecydowanie lepszy - denerwowała się Małgorzata Niemczyk z Organiki.

Konferencja prasowa

Wiesław Popik (trener Organiki): Gratuluję zespołowi z Bielska. W Łodzi postaramy się wyciągnąć wnioski z tego dwumeczu i napsuć trochę krwi BKS-owi. Dziś zagraliśmy dużo lepiej niż wczoraj - zwłaszcza w bloku, przyjęciu i ataku. Aluprof jest bardzo dobrym, doświadczonym zespołem, ale mamy kilka dni, by poprawić szwankujące elementy i spróbować stawić czoła rywalkom.

Mariusz Wiktorowicz (trener BKS-u): We wczorajszym meczu kluczowy był bardzo wyrównany pierwszy set. Dzisiaj zespół z Łodzi grał dużo lepiej niż wczoraj, zwłaszcza blokiem. Zresztą, statystyki nie kłamią - wczoraj w bloku było 11-4 dla nas, a dziś już tylko 14-12. Dziękuję dziewczynom za to, że włożyły tyle serca. Został nam do zrobienia jeszcze jeden krok.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również