BKS - Muszynianka 2-3. Pogoń bielszczanek, ale finisz dla Muszyny
20.04.2009
Początek spotkania należał do BKS-u. Głównie za sprawą Dziękiewicz zawodniczki Prielożnego wyszły na prowadzenie 7-4. Muszyna zdołała jednak szybko otrząsnąć się z przewagi rywalek, by po chwili odrobić straty. W szeregach bielszczanek nie funkcjonowało przyjęcie, zawodziły również próby kontrataków. Na to tylko czekały przeciwniczki. Przyjezdne spokojnie "dowiozły" zwycięstwo w tym secie.
Druga odsłona miała nieco inny przebieg. Tym razem to Muszyna lepiej wystartowała, a zawodniczki z Bielska-Białej musiały gonić wynik. Dogoniły, choć tylko po to, by później oddać pole rywalkom. Okuniewska robiła, co mogła, ale w pojedynkę... mogła niewiele. Co prawda bielszczanki walczyły do końca - nie podłamały ich nawet dwa asy serwisowe Śrutkowskiej - ale i tym razem to Muszynianka okazały się lepsze.
Kolejna partia należała do niezwykle wyrównanych, mimo że pierwsze jej minuty przyniosły dominację BKS-u. Udane zagrywki Bełcik dały jednak nadzieję rywalkom. Te nie odstępowały później gospodyń na więcej niż jeden punkt, by pod koniec przejąć inicjatywę. Wojnę nerwów wygrały jednak miejscowe. Rywalizację w tej części zakończyła Barańska. To właśnie jej i Bamber kibice BKS-u mogli zawdzięczać przedłużenie szans na zwycięstwo.
Tym bardziej, że czwarty set również zakończył się wygraną gospodyń. Swoje nadal robiła Dziękiewicz. Gra bielszczanek wyglądała lepiej w każdym elemencie. Tylko w pierwszej fazie tej części spotkania Muszyna była w stanie toczyć wyrównany bój. Później bielszczanki "odjechały" przeciwniczkom niczym pociąg InterCity...
Premierowe piłki w tie-breaku należały do BKS-u. Dłużne nie pozostały jednak przyjezdne. Od stanu 6-6 to Muszyna przejęła inicjatywę i skutecznie utrzymywała przewagę. Gdy wynik brzmiał 8-14, Mirek zatrzymała Okuniewską. Muszyniankę od mistrzostwa Polski dzieli już tylko jedno zwycięstwo.[b]
[/b]
Druga odsłona miała nieco inny przebieg. Tym razem to Muszyna lepiej wystartowała, a zawodniczki z Bielska-Białej musiały gonić wynik. Dogoniły, choć tylko po to, by później oddać pole rywalkom. Okuniewska robiła, co mogła, ale w pojedynkę... mogła niewiele. Co prawda bielszczanki walczyły do końca - nie podłamały ich nawet dwa asy serwisowe Śrutkowskiej - ale i tym razem to Muszynianka okazały się lepsze.
Kolejna partia należała do niezwykle wyrównanych, mimo że pierwsze jej minuty przyniosły dominację BKS-u. Udane zagrywki Bełcik dały jednak nadzieję rywalkom. Te nie odstępowały później gospodyń na więcej niż jeden punkt, by pod koniec przejąć inicjatywę. Wojnę nerwów wygrały jednak miejscowe. Rywalizację w tej części zakończyła Barańska. To właśnie jej i Bamber kibice BKS-u mogli zawdzięczać przedłużenie szans na zwycięstwo.
Tym bardziej, że czwarty set również zakończył się wygraną gospodyń. Swoje nadal robiła Dziękiewicz. Gra bielszczanek wyglądała lepiej w każdym elemencie. Tylko w pierwszej fazie tej części spotkania Muszyna była w stanie toczyć wyrównany bój. Później bielszczanki "odjechały" przeciwniczkom niczym pociąg InterCity...
Premierowe piłki w tie-breaku należały do BKS-u. Dłużne nie pozostały jednak przyjezdne. Od stanu 6-6 to Muszyna przejęła inicjatywę i skutecznie utrzymywała przewagę. Gdy wynik brzmiał 8-14, Mirek zatrzymała Okuniewską. Muszyniankę od mistrzostwa Polski dzieli już tylko jedno zwycięstwo.[b]
[/b]
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami