BKS krok od fazy play-off Ligi Mistrzyń. Potrzebuje wsparcia fanów

11.01.2011
- Prosimy kibiców o wsparcie, bo jest spora szansa na ten upragniony, pierwszy w historii awans do fazy play-off Ligi Mistrzyń - apeluje Grzegorz Wagner, trener BKS-u Bielsko-Biała.
Mistrzynie Polski w ostatnim meczu fazy grupowej elitarnych rozgrywek zmierzą się z utytułowanym włoskim Scavollini Pesaro. Od wyjazdowego spotkania z tą drużyną bielskie siatkarki rozpoczynały tegoroczne zmagania w Lidze Mistrzyń. W listopadzie po dramatycznym meczu 3-2 zwyciężyły Włoszki. - Nie należy przywiązywać szczególnej wagi do tamtego meczu. Przecież to jest kobieca siatkówka, tutaj każde starcie jest inne. Wszystko się może zdarzyć - mówi Berenika Okuniewska, zawodniczka BKS-u.

Sytuacja w grupie E nie jest jeszcze klarowna. Prowadząca z 11 punktami azerska Rabita Baku może być już pewna awansu. Walka o awans z drugiej pozycji rozegra się właśnie w meczu pomiędzy Pesaro, które ma na koncie 10 punktów, a BKS-em, który zgromadził dwa mniej. Ostatnie w tabeli Dinamo Bukareszt nie liczy się już w walce o wyjście z grupy. Łatwo więc policzyć, że w przypadku wygranej za trzy punkty, a więc 3-0 lub 3-1, mistrzynie Polski przeskoczą wicemistrzynie Włoch.

Jednak i to nie jest absolutnie konieczne, by uzyskać pierwszy w historii awans do fazy pucharowej. Promocję do następnej rundy uzyskają bowiem najlepsze drużyny z trzecich miejsc. Jak na razie BKS w tej klasyfikacji prowadzi, ale tutaj wszystko się jeszcze może zmienić, dlatego by zapewnić sobie spokój, bielszczanki powinny same postarać się o to na parkiecie. - Wszystko zależy od tego meczu, więc będzie ostra walka - zapowiada Okuniewska.

Początek meczu dziś o 18:00 w hali przy ulicy Karbowej w Bielsku-Białej.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również